Czesc dziewczyny, wchodze na watek i oczom nie wierze: ale duzo postow, na pewno na wszystkie nie zdaze odpowiedziec, wiec skupie sie na tych mnie dotyczacych.
Survivor26 odpowiem tak: sadze, ze jednak niechcacy twoj post wytworzyl jakis taki groteskowy klimat, sprowokowal lawine smiechu, a to nie bylo mile dla mnie, biorac pod uwage, ze chcialam dobrze i z dobrej woli opisalam to wszystko po prostu zeby dac wam do zrozumienia, ze mozna sobie jednak niektorymi rzeczami zaszkodzic. Tego nie zyczylabym nawet najgorszemu wrogowi

, a co dopiero wam, z ktorymi juz zzylam sie przez ten czas ciazy.
Piszesz, ze nie zgadzasz sie z moim zdaniem, ale widzisz z mojej strony to nie spekulacje, ja tego doswiadczylam naprawde, to troche tak jakbym ja powiedziala przed chwila: wiesz, wczoraj bieglam, upadlam i zlamalam reke - a ty w odpowiedzi: ja sie z tym nie zgadzam.

"Nie propagujemy tu przecież nielegalnych metod spędzania ciąży, tylko sposoby potwierdzone i zalecane przez specjalistów: jedne chcą je stosować inne nie i żadna opcja nie jest przecież jedyną słuszną" - wlasnie, ale chyba to forum jest po to, zeby dzielic sie doswiadczeniami i radzic innym, informowac jak to bylo po zastosowaniu tych metod, a mnie tylko o to chodzilo...

"Poza tym uważam, że naprawdę straszenie pierworódek ma słaby sens, bo niby co mamy teraz zrobić: odwołać poród czy leżeć krzyżem w kościele i modlić się o łagodną śmierć?" - widzisz mysle, ze trzeba odrozniac dobre rady od straszenia

. Ja wlasnie nie chce zeby tu na koniec jakas panika sie zasiala, a mialam takie wrazenie po przeczytaniu tych wczesniejszych postow: sorki, ale mozna sobie bylo wyobrazic Lysa Gore i ciezarne pichcace jakies wywary w pelni ksiecyca i to u niektorych niemal miesiac przed terminem, a tu przeciez chodzi o wydanie na swiat nowego czlowieka, nie usuniecie pypcia z brody

. Stad moja chec sprowadzenia was na ziemie, bo nie ma co sie tak "nakrecac" co ma byc, to bedzie i to w swoim czasie. Tylko spokoj nas uratuje :-) .
Kamu, jak widzisz ja stosowalam sie do rad ksiazkowych (z tym wspolzyciem, ze niby mozna) i mnie to nie wyszlo na dobre. Oczywiscie nie przesadzam z tym sprzataniem, noszeniem itd o ktorych piszesz, bo mam juz jedno dziecko, ktore potrzebuje mojej ciaglej uwagi, opieki i przez to niemal ciaglego ruchu.
Pabla27, tak jak pisalam, mnie tez lekarz nic nie zabranial, a wyszlo jak wyszlo - decyzje o przyspieszaniu i tak podejmujesz sama, obojetnie czy wzielas sobie do serca to, co pisalam, czy nie. Ja przynajmniej nie bede miala wyrzutow, ze wiedzialam o ryzyku a nie ostrzegalam...
I dobrze, ze odganiasz czarne mysli, ja tez tak robie, boje sie tak samo jak i wy, dziewczyny ktore rodza pierwszy raz, bo za kazdym razem jest inaczej.
Kazdy ma jakis sposob na walke ze stresem, smiech mnie rowniez w tym pomaga, tylko uwazajmy, zeby kogos tym nie urazic

. Ale bylo minelo :-). Dobrze juz. ;-)
Dobrej nocki wszystkim forumowiczkom!