Masz racje Kasiu nie ma się co przejmować ubrankami

coś na pewno się przyda.
Zresztą może usg się pomyliło.
Stwierdzam, że sama sobie tworze problemy, a to gina nie ma, a to waga nie ta a to ubranka nie te ehhh.
Mój m pojechał

Ja się nie spieszę z rozpakowaniem. Tak naprawdę to chciała bym dopiero 25 bo m będzie mógł zostać wtedy na dłużej. A tak to boje się, że będzie jakieś 1000 km stąd i będzie gnał na złamanie karku.
Nic zrobie pranie i jedziemy do teściowej. mały się stęsknił za babcią ^^
a babcia chciała by mnie mieć choc przez chwile na oku.
Wczoraj jak zostawiłam tel. w domu to 6 razy dzwoniła bo się przestarszyła, że nie odbieram bo rodze.
Izabelka nie dawaj się. Zresztą po uśmieszkach widać, że nie jest tak źle.