Post suuuuuper wiesci!!!!! Nareszcie twój ukochany szkrabik bedzie obok ciebie:-):-):-) uściskaj Ikunię od cioteczek z bb

Jak jak byłam przeziębiona to zakupiłam sobie maseczkę w aptece a co by nie chrychać na małą....aczkolwiek jakbym teraz ją ubrała to zapewne misia by mi ją zdjęła z czystej ciekawości

Kochana ja wiem, ze co koleżanka to inna rada ale przychylam się Pabli cytryna, miód a jeszcze do tego czosnek - cuda mogę zdziałać

chociaż najlepsza jest podobno wódka z pieprzem (ale tego ci akurat nie polecam

)
Mondzi daj nam koniecznie znac co lekarz powiedział!!!
A u nas jest taka zimnica, że szok

Ja z małą od dwóch dni nie wychodzę na spacerek, bo nie dość że mrróz ostry to do tego wieje chorobliwie:-(
Byłam dzisiaj w centrum handlowym i zaapsorbowała mnie jedna rzecz, wszyscy trąbią, że straszny wirus grypy panuje, jak ktoś nie musi ,to niech nie wychodzi z dziećmi tam gdzie są duże skupiska ludzi

i pomimo to wiecie ile było wózków

widziałam nawet jak mamsuia karmila cycusiem takiego z dwumięsięcznego bąbelka a obok przechodzili chrychające ludziska

ja wiem, że nie raz ludzie są zmuszeni wyjść z dzieckiem, ale po jaką cholerę ryzykować zdrowiem dziecka???? Oczywiscie to jest indywidualna kwesia każdego rodzica, ale chciałam się podzielić z Wami swoimi spostrzeżeniami:-(