Mondzi
Fanka BB :)
Ewelinka, nie daj się! Wymagaj od chłopa ile się da, bo inaczej będziesz wszystko robić sama. Jego ciągła obecność w domu na pewno Wam nie służy. Kiedy wraca do pracy? A Ty nie pracowałaś czy Cię zwolnili? On jest od tego, żeby Was utrzymywać! W końcu wychowujesz jego dziecko.
Post, Ika na pewno już wie, że Ty to Ty, nawet jak chwilowo się w tym wszystkim pogubiła. Kiedy idziesz do gina? Zrobi usg ( o ile zrobi), to się uspokoisz. Znam ten stres i dlatego na myśl o kolejnej ciąży mówię stanowcze "nie".
Survivor, oj to bym się wkurzyła takim obrotem sprawy. Pocięli ją i nie wiadomo po co. Noż q... Ech... Trzymajcie się! Powodzenia w szukaniu przyczyn życzę!
Madzik, my właśnie świadomie próbujemy zburzyć Julci jej dzienny harmonogram. Wczoraj miała dwa długie spanka i było super. Spała od 19.00 do 2.40, co już dawno jej się nie zdarzyło. Zatem próbuję iść w tym kierunku. Śpi już ponad dwie godziny. Obudziła się, pośpiewałam, włączyłam suszarkę i zasnęła od nowa. Tymi wróci z przedszkola, to pójdą spać w jednym czasie. Zobaczę jak się to sprawdzi.
Co do wymazu Tymka, to nic specjalnego się nie dowiedziałam. Pani laryngolog chyba nie przyzwyczajona do zadawania pytań
Poszłam bez TYmka, żeby go do tych bakterii nie brać, ale był potrzebny i Michał musiał mi go przywieźć. Plus całej tej sytuacji jest taki, że przepisała Bioparox, Eurespal i coś na alergię. A prywatna pediatrzyca również wspomniała o Bioparoxie. Żadna nie wytłumaczyła mi jak się to ma do szczepień, co w tej sytuacji z ewentualnym szczepieniem Julki na pneumokoki. Ale nic, jak katar jest w fazie nieaktywnej, to Tymek nie zaraża.
A za pół godziny występ Tymcia w przedszkolu dla babć i dziadków i strasznie bym to chciała zobaczyć na żywo. Rozważałam zabranie Julki, ale chyba za duże ryzyko. Zobaczę na kamerce i musi mi to wystarczyć.
Post, Ika na pewno już wie, że Ty to Ty, nawet jak chwilowo się w tym wszystkim pogubiła. Kiedy idziesz do gina? Zrobi usg ( o ile zrobi), to się uspokoisz. Znam ten stres i dlatego na myśl o kolejnej ciąży mówię stanowcze "nie".
Survivor, oj to bym się wkurzyła takim obrotem sprawy. Pocięli ją i nie wiadomo po co. Noż q... Ech... Trzymajcie się! Powodzenia w szukaniu przyczyn życzę!
Madzik, my właśnie świadomie próbujemy zburzyć Julci jej dzienny harmonogram. Wczoraj miała dwa długie spanka i było super. Spała od 19.00 do 2.40, co już dawno jej się nie zdarzyło. Zatem próbuję iść w tym kierunku. Śpi już ponad dwie godziny. Obudziła się, pośpiewałam, włączyłam suszarkę i zasnęła od nowa. Tymi wróci z przedszkola, to pójdą spać w jednym czasie. Zobaczę jak się to sprawdzi.
Co do wymazu Tymka, to nic specjalnego się nie dowiedziałam. Pani laryngolog chyba nie przyzwyczajona do zadawania pytań
Poszłam bez TYmka, żeby go do tych bakterii nie brać, ale był potrzebny i Michał musiał mi go przywieźć. Plus całej tej sytuacji jest taki, że przepisała Bioparox, Eurespal i coś na alergię. A prywatna pediatrzyca również wspomniała o Bioparoxie. Żadna nie wytłumaczyła mi jak się to ma do szczepień, co w tej sytuacji z ewentualnym szczepieniem Julki na pneumokoki. Ale nic, jak katar jest w fazie nieaktywnej, to Tymek nie zaraża. A za pół godziny występ Tymcia w przedszkolu dla babć i dziadków i strasznie bym to chciała zobaczyć na żywo. Rozważałam zabranie Julki, ale chyba za duże ryzyko. Zobaczę na kamerce i musi mi to wystarczyć.

dom jest ogólnie do użytku, ale na bardzo wiele rzeczy brakło kasy, tak więc na podłodze są panele bez listw wykończeniowych ( gratis wystaje jeszcze nieobcięta folia
), drzwi obcierają wszelkie powierzchnie bo albo są źle obcięte, albo nie są wcale obcięte
tylko wkurza mnie ta koleżanka bo ona wcale nie musiała się przeprowadzać bo mieszkała w dość dużym domu tylko z rodzicami (jest jedynaczką), ale wkurzała ją własna matka i wspólna kuchnia
teraz ma szałowe 40 m kw na 8 piętrze w blokach z PRL-u i kredyt na 30 lat, żeby chociaż kupiła mieszkanie na nowym osiedlu
Dziwna jakaś - delikatnie mówiąc;-)
Teraz jestem u siostry. Pozdrawiam