reklama

Lipiec 2008

Dorka, czekamy z powrotem:tak:
Post, no widzisz, nie jest źle! Ty się, kobieto, tyle nie frasuj, bo smutne dziecko urodzisz:-p
Kate, a to nie zazdrość przez koleżankę przemawia? Ja też uważam, że własny dom o niebo lepszy niż najbardziej wypasione mieszkanie. Z czasem dorobicie się szykanów, a na razie najważniejsze jest, że macie swoje własne miejsce i nie jest to kilkadziesiąt metrów w prlowskim bloku:-p

A z moją siostrą zamęt totalny: okazuje się, że guzy owszem były, tylko malutkie, nie usunięto ich bo niby wchłoną się same, ale ja się pytam, po co była operacja (podobno po to, żeby je obejrzeć na żywo), a przede wszystkim po co było sugerowanie nowotworu, straszenie wycinaniem etc!!:crazy: Tak czy inaczej sprawa moim zdaniem nie jest rozwiązana nadal i bedziemy się starali Młodą do powrotu choć na pół roku namówić, bo ja kolejnych takich stresów nie wytrzymam nerwowo, chcę ją mieć pod ręką i nie puścić z powrotem na tę cholerną wyspę, dopóki na papierze mi nie zagwarantują, ze jest zdrowa.

Echhh... zaczynam żałować, że mam córkę a nie syna, bo za naście lat też ją czeka cała zabawa z hormonami, dojrzewaniem, ciążami etc. - faceci jednak ładwiejsze w obsłudze oprzyrzadowanie mają:-D
 
reklama
Surv w glowie mi sie to nie miescie, co za konowaly z tych lekarzy, zeby zobaczyc na zdjeciu guz wielkosci piesci ktorego tak naprawde nie ma:-(jestem przerazona, no ale z dwojga zlego to lepiej ze go nie ma niz mialby byc, tylko nie potzrebnie siostre pokroili:-(
z tymi jajnikami to zawsze takie problemy, moja bratowa(swietej pamieci) leczyla sie przez dwa lata na zapalenie jajnikow, tak jej ginekolog to tlumaczyl, az pewnego dnia przewrocila sie z bolu, zabrali do szpitala okazalo sie ze to rak ktory ma juz przezuty na watrobe itd...dali jej 2 tygodnie zycia i jesczez tlumaczyli ze jak by wczesniej sie zglosila to mozna by cos zaradzic...problem w tym ze ona chodzila do lekarza tylko on twierdzil ze to zapalenie jajnikow:wściekła/y:konowaly, konowaly i jesczez raz konowaly!sorry za uniesienie ale az mi sie krew gotuja jak slysze takie historie

Wszystkiego dobrego dla solenizantek nowych!

Kate- ja to tak ci zazdroszcze tego domku ze nie masz pojecia, my nadal w wynajmowanym bo tu zeby cos kupic to chyba trzeba wziac kredyt ktory jesczez moje wnuki beda splacac. dlatego tez wracamy do Polski, tam mamy dzialeczke pod Krakowem i nadziej na wlasny domek:-)

Post- trzymaj sie cieplutko i wracaj do zdrowia.!
 
no dziś to naskrobalyście, ze na dwie tury musiałam zczytywać:-p ale najważniesze:
Julcia słodkich i cudownych chwil, zdrowia i uśmiechu z okazji półroczku!!!!!!:-):-):-):-):-)
Blu najpięknięjszego i najlepszego z okazji kolejnej miesięcznicy:happy:

Surv a chciałam Tobie wczoraj napisać, że u mojej koleżanki wykryto parę lat temu guza ale na piersi (dwa razy jej robiono badania) i jak przyszło co do czego i położyli na stół do krojenia, to okazało się, że guz się zmył:szok: i do tej pory słuch o nim zaginął:-) tylko martwią mnie te bóle???:-(

Post fajosko, że Ikusia jest już z Wami i "nami" :-p a przyglądala ci sie, nie dlatego, że ciebie nie poznała, ale zapewne podziwiała ciebie, myśląc "ale mam świetną mamusię i też taka chcę kiedyś być:tak:"

Kate ja bym taką koleżankę nie nazwała swoją koleżanką:tak: a czort jej buzie lizał, napewno gada tak bo jest zazdrosna, o ciebie (bo fajna babka jesteś) o przystojnego mężusia nie wspominając, że chciałaby na pewno mieć takie ciacho jak Antonio:tak::-)

A ja pakuje dzisiaj moich chlopców, bo jutro wyjeżdżają na ferie w góry (tu wnoszę apel do koleżanek bb które mieszkają w okolicach Wisły - pilnujta mi męża:-p )aczkolwiek wysyłam z nimi mojego tatusia:-p:-p:-p bo mój M nie lubi śmigać na nartach ( w przeciwieństwie do swojego teścia) i tu miałam odpowiednią wymówkę;-) a ja zostaję z moją mamą (właśnie czekam na nich) czyli co dziwczynki zamawiacie jutro u mnie na obiadzik??:cool2: Trochę zazdoszczę moim chlopakom tego wypadu ale biorąc pod uwagę fakt, że misia jest z dzieci tych niejeżdżących i jakbym miała przez 9h słyszeć jej płacz i marudzenie, to wybieram opcję - dom i nawet wytrzymam nalot teściowej (bo coś mi tu przebąkiwała że może wpadnie, jak moja mama teraz będzie:szok:)
 
Echhh... zaczynam żałować, że mam córkę a nie syna, bo za naście lat też ją czeka cała zabawa z hormonami, dojrzewaniem, ciążami etc. - faceci jednak ładwiejsze w obsłudze oprzyrzadowanie mają:-D

Surv jak bylam w ciąży z Kornelkiem, to babcia M dała księdzu ofiare a co by nam się chłopczyk urodził :-p(na zasadzie że będzie miał łatwiejsze, życie) a ja wtedy tak chciałam córeczki, ale teraz się cieszę, ze dała na tą ofiarę:rofl2: bo mam swojego synusia i córunię -tatunia;-)
 
Post, super, że z Tobą lepiej!:tak:
Surv, ściągaj tu siostrę i to szybko, bo faktycznie to co wyprawiają jest co najmniej dziwne:dry:
Dorka, wracaj szybko!
Tosika, faktycznie fajnie maja Twoi chłopcy:tak:
 
Witajcie!
Chorobsko nas rozlozylo, ja ledwo dycham, Zainab kicha, lzy jej leca i nos zatkany. Mam nadzieje, ze to nie zapalenie oskrzeli!
Moja mama przyjechala wiec jestem happy bo sobie od mlodej troszke odpoczne:-D.
 
najlepsze życzenia dla wszystkich dzieciaczków z okazji kolejnej miesięcznicy :-)
Zmienię trochę temat, bo mam pytanko: czy byłyście może ze swoimi pociechami u okulisty? Oliwii często łzawi jedno oczko a jak wspominałam o tym lekarzowi to o ile dobrze pamiętam, to nie mam się tym przejmować, bo samo minie.
 
Ewelinka - mojej też czasami łzawi, ostatnio jak miała katar to i oko jej łzawiło. Mi też lekarka mówiła że to minie. Jak łzawi to przemywam naparem ze świetlika.
Surv - niezła akcja z tą Twoją siostrą, naprawdę współczuję nerwów i mam nadzieję że uda sie siostrę namówić na powrót do Polski.
Młoda już wykąpana, przewala sie po łózeczku, ja zerkam na barwy szczęścia i zaraz potem House:-)
 
reklama
Ewelinka ja nie bylam o okulisty :tak:
Beaa zdrowka dla Ciebie fajnie ze masz mame na miejscu pomoze przy malej troszke odpoczniesz :-) Ja juz doczekac sie nie moge soboty przyjazdu M
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry