reklama

Lipiec 2008

Surv werbuj Siostrę do Polski, przynajmniej będziesz mieć Ją na oku;-) oczywiście życzę zdrowia dla Siostry:-)

ja już po oględzinach zamku i stwierdzam wszem i wobec, że mieszkanie ładne, dopieszczone, wręcz sterylne - można operacje na otwartym sercu zrobić, ale ogólnie szału na mnie nie zrobiło, więc nie zemdlałam od progu:-D:-D:-D:-D
dziś dowiedziałam się, że moja prywatna Ciężarówa będzie miała upragnioną córkę:-) no i będziemy mieli Hanię:-D miłego wieczoru;-)
 
reklama
Kate ja pomysłalam tak jak Surv,może ta koleżanka po prostu zazdrości ci domu.
A tak po za tym kochana doceń to co masz.Masz dom nie na kredyt,wszystko po troszku,spokojnie jeszcze będziesz wszystko miała,ciesz się że Twój mąż jest chętny do takich prac i położył sam panele i pomalował ściany.
My mamy 47m czyli klitka jak nie wiem, a jak się wprowadziliśmy to tylko kuchnie mieliśmy zrobioną i wykładziny jakie były w standardzie,po mału wszytko robiliśmy.Aż zrobiliśmy.Ja tam marzę o własnym domu.
Surv całe szczęscie że to jednak nie guz.
Post fajnie że Ika już w domku.
Bea zdrówka życzę.
Blanka i Julka wszytkiego najlepszego dziewczyni!!!
 
czy byłyście może ze swoimi pociechami u okulisty? Oliwii często łzawi jedno oczko a jak wspominałam o tym lekarzowi to o ile dobrze pamiętam, to nie mam się tym przejmować, bo samo minie.

Tak byłam u okulisty. Od kiedy Adaś skończył 2 tygodnie na przemian oko mu ropiało i łzawiło. 2 tygodnie temu byłam u okulisty i dostałam skierowanie na udrażnianie kanalika mimo że od jakiegoś miesiąca już tylko łzawił. Jesteśmy tydzień po zabiegu i dzisiejszej kontroli i dziecko nie ma w oczku żadnej ropy ani nie łzawi. Pani dr powiedziała że ta niedrożność kanalików to wrodzona.
Ponadto ropiejące czy łzawiące oczy przy pomocy kropelek leczy się do 4 miesiąca potem się już udrażnia.
U nas świetlik pomógł ale na trochę ...
Natomiast pani w aptece powiedziała że przy tak Małych dzieciach świetlika się nie stosuje.
 
A ja dzisiaj zabawiam się w nocnego marka;-) dopiero co spakowałam moich chlopaków (niewiem jak jest u was dziewczyny ale mojego M zawsze ja muszę pakowac, bo co do czego przychodzi, to słyszę " a gdzie są majtki, a którą koszulę, a gdzie szczoteczka:wściekła/y: jak małe dziecko:angry: a niby to takie zaradne:-p
No i 5tej mi wybywają i tak sobie pomyślałam, ze po co to mi isć spać?? Antośka wstanie na cyca gdzieś o 3ciej a oni wstają o 4tej, więc tylko bym zasmakowała snu;-)
Beaa trzymajcie się dziewczynki, summa sumarum dobrze że jest teraz twoja mama, to lżej Tobie będzie i zapewne porozpieszcza córcię i wnusię troszeczkę:tak:
Andula no to odliczasz zapewne godziny;-)ile się nie widzieliście??? :-)
Kate nie wyobrażam sobie żyć w sterylnych warunkach:no: aczkolwiek przed urodzeniem Kornelka to ja z tych czyściochowatych byłam, ale przy dwóch chłopach ciężko zachować ład i pożądek;-) mam nadzieje, ze za parę lat misia mi będzie pomagać:tak:
Ewelinka my mieliśmy w grudniu udrażniane kanaliki i powiem tobie, że nie taki diabeł straszny....a to polega na tym,, że biorą was na oddział, godzinę przed zabiegiem dają syropek (coś w stylu głupiegoo jasia) następnie przychodzi pięlęgniarka i zabiera doslownie na 5min szkraba (co się dzieje na sali zabiegowej pojęcie nie mam;-)) ale z opowieści dr. to wkłada się dzidzi w kącik oka baaaardzo cieniutką, długą i tępą igiełkę i tym się chyba przepycha. Nie boli to maluszków-chyba- ponieważ jak je przynoszą panie do sali po zabiegu to momentalnie w objęciach mam się uspokajają (myślę, że większym szokiem jest dla nich brak mamy i obce ludzia;-)) no i po bólu.....wiem,mówię to teraz tak na luzie, ale przed to stresa pooootwornego miałam:-(
 
U nas sól fizjologiczna na oczko nie działa więc lekarka powiedziała że świetlik albo rumianek - znów rumianek bardzo uczula więc stanęło na świetliku - u nas pomógł od razu, po2-3 dniach łzawienie ustało.
 
My chyba jednak wybierzemy się do okulisty...
Zobaczy, sprawdzi czy wszystko w porządku i powie co dalej.
muszę się tylko zorientować, czy wszyscy w mojej okolicy przyjmują tak małe dzieci...
 
reklama
Tak jak Tosika pisze... czyli nie jest tak źle.Dużo formalnosci i czekania na zabieg . a 1 h przed maluszek dostaje paracetamol w czopku , syropek znieczulający miejscowo pan dr zabiera na zabieg. Podobno dziec płaczą na zabiegu , ale jak mi pielęgniarka przyniosła Adasia to nie płakał jedynie się tak zanosił jakby mu powietrza brakowało ( zapewne od płaczu ) no i jak mnie zobaczył i się przytulił to dopiero się rozpłakał. I wszystkie dzieciaczki miały tak samo. Zabieg trwał ok. 5 minut. Potem czekanie na wypis i do domu. Po podania tugo syropku nie można dziecka karmić przez 2 h.
Ewelink@ nie jest tak źle. Dacie radę. Jeśli długo ropieje czy łzawi oko to idźcie do okulisty. Lepiej to sprawdzić.

A my się zbieramy na szcezpienie wzw B. Czyli kolejne "miłe" spotkanie z "inteligentną" panią doktor.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry