reklama

Lipiec 2008

bea, ważne że Tobie się nic nie stało. Ja ponad rok temu miałabym prawie czołówkę, bo jakiś oszołom wyprzedzał 2 tiry na zakręcie i wyszedł chyba z założenia, że skoro 7 rano i w dodatku sobota to droga będzie pusta. na szczęście nie jechałam zbyt szybko i był tylko pisk opon i ucieczka na pobocze. Na szczęście czołówki nie było, ale pamiętam, że przez cały dzień miałam nogi jak z waty...

my po krótkim spacerku (krótki, bo nie chcę znowu wylądować w łóżku, a wieje dość zimny wiaterek), teraz Oliwia szaleje w łóżeczku, aż całe się trzęsie :-Da ja idę podgrzać obiadek.
 
reklama
już więcej nie będę pisać że Ice się poprawia bo k...... znowu rzadka kupa. Moja cierpliwość jest coraz mniejsza także szaaaaa
jutro zamawiam lekarza zobaczymy co on na ten dziwny proceder
 
Beaa, dobrze, że nic się nie stało! Tylko Twojego stresu szkoda przez jakiegoś kretyna:baffled: Właśnie dlatego ja się teraz boję jeździć, że wiem, że ja umiałam i umiem prowadzić, ale nie mam wpływu na to ilu idiotów wyjeżdża na miasto i przetnie mi drogę:-(
Kate, zapraszam także do mnie: dziecko+ kot+ mąż+ ja z leniem do sprzątania dają niezapomniany bajzel:-p Jak to powiedziała moja sąsiadka pedantka, która planowała zostawić mi swoje dziecko pod opieką "No ja sprzątaam i mały ciągle choruje, to może lepiej, że Ty nie, bo się dziecko uodporni":-D:-D
Post, będzie dobrze! Ika rozregulowana jest po tych wszystkich lekach, potrzeba trochę czasu, żeby brzuszek do porządku wrócił!
 
beaa współczuję stresu, ale grunt, że malej nie było i Tobie się nic nie stało
oj i tak w anglii bardziej kulturalni kierowcy niz u nas (bynajmniej ja tak uważam)
Ptaszynko oby już z Ikusią było lepiej i wizyta u gina też przebiegła pomyślnie
a Ty bidulo wracaj do formy
co do muzeum i sali operacyjnej to dom chyba ma nieco odbiegać od takich atrakcyjnych miejsc
owszem sama lubię jak jest schludnie ale bez przesady
 
oj i tak w anglii bardziej kulturalni kierowcy niz u nas (bynajmniej ja tak uważam)
Oj, zgadzam sie!
W grudniu jezdzilam autem w Polsce i mam porownanie. Nikt przez 3 tyg. nie ustapil mi kiedy wyjezdzalam z drogi podporzadkowanej, musialam zawsze czekac, ze cala kolumna aut przejedzie. Tutaj to jest na porzadku dziennym. No i tez nie widac kierowcow obrzucajacych sie wyzwiskami, pukajacych sie po glowie lub pokazujacych srodkowy palec.
 
witam! spóźnione życzenia dla Julci:tak:
Beaa no to miałaś przeżycie, ja to panikara jestem więc nie wiem co bym zrobiła:zawstydzona/y:
Ika witamy w domciu:tak:
Magdzik no to masz to już za sobą, a ja ciągle bez:-)
My wczoraj bylismy z mężem w Szczyrku na nartach, było super. Może warunki nie rewelacyjne ale wyszalałam się:-Dludzi było mało więc kolejek brak, ach ale odprężenie:tak::-)
 
bea wspolczuje ale grunt ze nic sie nie stalo powaznego, no tylko nerwow pewnie biedna zjadlas nie malo:-(
post trzymam kciuki za dalsze kupki Ikusi:-) bedzie dobrze, a Ty sie nie stresuj bo fasolka bedzie zestresowana:-)
ja dziewczymny tez nie trzymam sterylnych warunkow w domku zwlascza ze moj M taki raczej balaganiaz jest. najpierw sie wkurzalam a teraz to juz jestm przyzwyczajona i jakos mi to zwisa;-)
no i prasowania cala gora, w dodatku to co najlepiej lubie czyli koszule M...:dry:
 
Beaa, całe szczęście, że nic Ci się nie stało. Ja też kiedyś miałam stłuczkę, bo idiota wymusił na skrzyżowaniu
Post, nie denerwuj się, na pewno kupki się unormują
U nas nie może być sterylnie, bo jest pies i sierść jest wszechobecna - nawet w zamkniętym piwie (jak to mówi moja koleżanka);-)
 
A ja dopiero teraz mam trochę czasu, bo jak M z małym na wyjezdnym, a babcia nie może nacieszyć się wnuczką, to ja aby nie prrzeszkadzać hulam od koleżanki do koleżanki:-p Oprócz tego mój brząc dopiero zasnął (a wstało 21szej:szok::szok::szok::szok:)
Beaa współczuję tobie, ale najważniejsze ze małej nie wiozłaś. Ja w swojej karierze kierowcy miałam trochę tych stłuczek o obtarć (najlepszy motyw byl kiedyś taki, że podczas parkowania jakiś starszy pan pokazywał mi coś ręką, dosyć usilnie a ja odebrałam to jako miły gest i jeszcze do Kornela rzekłam: patrz synku jacy mili ludzie są na tym świecie, pan macha do nas rączką:-):-) to i ja odmachałam gdzie po chwili usłyszałam, obcieranie "czegoś o coś" i jakiś dziwny gest rezygnacyjny tegosz pana:baffled: co się okazało pan mi pokazywał, ze obok stoi betonowy klomb i co bym uważała na niego:-p:-p innym razem jak wyjeżdżałam od koleżanki to z dużym impetem cofalam (akurat M autem) i wjechałam w bramę i się co nie co stlukło (Kornela tekst był: ooooj tata będzie krzyczał:wściekła/y:) a ja oczywiście z niewinną minką powiedziałam że akurat jak były kolejne wsztrząsy to mi tak zarzuciło samochów że sam stoczył się do bramy:-p (niewiem czy pamiętacie pare lat temu sławetne trzęsienia ziemi u nas ???

Co do porzadku, choćbym nie wiem jak chciała, i jak mogła przy moich chlopach nie da rady utrzymac porządku:angry: najgorsze jest to,że nasz synek w tej kwestii jest wierna kopią taty:wściekła/y: Mam nadzieję, ze chociaż teraz wychowam małą porządnicką;-)
 
reklama
kicrym ale super, że poszusowaliście w Szczyrku
my mamy plana pod koniec lutego na zakopane się wybrać, ale zobaczymy czy tylko na planach się zakonczy
Tosika ubawiłaś mnie historią o miłym machającym panu:-)
u nas dziś straszna mgła, chyba zaczynam łapać depreche przez tą pogodę - chcę słońca!!!!

o właśnie spojrzałam na listę urodzinową i 3go urodziny miała ewelinka@ więc spóźnione ale serdeczne życzenia
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry