ewelink@
Fanka BB :)
bea, ważne że Tobie się nic nie stało. Ja ponad rok temu miałabym prawie czołówkę, bo jakiś oszołom wyprzedzał 2 tiry na zakręcie i wyszedł chyba z założenia, że skoro 7 rano i w dodatku sobota to droga będzie pusta. na szczęście nie jechałam zbyt szybko i był tylko pisk opon i ucieczka na pobocze. Na szczęście czołówki nie było, ale pamiętam, że przez cały dzień miałam nogi jak z waty...
my po krótkim spacerku (krótki, bo nie chcę znowu wylądować w łóżku, a wieje dość zimny wiaterek), teraz Oliwia szaleje w łóżeczku, aż całe się trzęsie
a ja idę podgrzać obiadek.
my po krótkim spacerku (krótki, bo nie chcę znowu wylądować w łóżku, a wieje dość zimny wiaterek), teraz Oliwia szaleje w łóżeczku, aż całe się trzęsie
a ja idę podgrzać obiadek.
Właśnie dlatego ja się teraz boję jeździć, że wiem, że ja umiałam i umiem prowadzić, ale nie mam wpływu na to ilu idiotów wyjeżdża na miasto i przetnie mi drogę:-(
Jak to powiedziała moja sąsiadka pedantka, która planowała zostawić mi swoje dziecko pod opieką "No ja sprzątaam i mały ciągle choruje, to może lepiej, że Ty nie, bo się dziecko uodporni"



) a ja oczywiście z niewinną minką powiedziałam że akurat jak były kolejne wsztrząsy to mi tak zarzuciło samochów że sam stoczył się do bramy
najgorsze jest to,że nasz synek w tej kwestii jest wierna kopią taty