Kuknęłam zobaczyć, czy są jakieś wieści od
Post, ale widzę, że cisza. Mam nadzieję, że po prostu nie ma dla nas czasu.
Rudka, czy jest poprawa u Tymka, nie wiem. Tak jakby mniej pociągał ;-) Takie mam wrażenie. Ciekawa jestem, jak się to skończy... i kiedy.
Widzę, że imprezka jakaś się szykuje. A ja bez sił :-( Wczoraj byliśmy na wycieczce

, to znaczy Misiek na targach turystycznych, a ja z dzieciakami u koleżanki z Tymkowego forum. Droga w jedną stronę ponad trzy godziny ( i to przy ostrej jeździe), ponad 800 kilometrów zaliczone, ale dzieciaki spisały się na medal, więc było fajniutko. Dzisiaj byliśmy w galerii (przyuczam teściową do opieki nad dziećmi - chociaż moich na stałe jej nie powierzę - no chyba, że wyjścia innego mieć nie będę), wszyscy obkupieni oprócz mnie (założenia były inne). W każdym razie padam.
Śpijcie dobrze!