reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2008

Tosika no to faktycznie mieliście nockę.
Na katarek to przede wszystkim nawilżaj powietrze, jak masz nawilżacz to nim , jeśli nie masz to ręczniki mokre możesz rozwiesić, na poduszkę i ubranko możesz nakropić ok 2-3 kropelek oil olbas, nawilżaj też często nosek małej wodą morską nawet co 2-3 godziny, nie zaszkodzi jej to, dobre są też krople nasivn dla dzieci. Daj jej też wit. c w kroplacvh ok 10 kropelek na dzień,ale nie cebion multi tylko sam cebion. Moja lekerka też zaleca spacery nawet w taką pogodę , tzn u nas jest słońce miom że chłodno. Na powietrzu śluzówka noska się obkurcza co pomaga lepiej oddychać. Dobre są też inchalacje ale u nas nie ma szans Maksowi zrobić
 
reklama
Kamu, mamy kolejną dawkę 5w1. W czasie kataru też wychodzimy na polko.
Tosika, ojoj, współczuję bardzo:-( Co do kataru, to ja tak jak dziewczyny - po 10 kropli cebionu 2 razy dziennie i po łyżeczce wapna 2 razy dziennie. Teraz mamy katar jak z kranu, więc nie psikam euphorbrium, bo i tak zaraz wycieknie.
A co dajecie na czerwony nosek :-( Czym smarujecie
Mondzi, trzymam kciuki, żeby wizyta minęła bezproblemowo:tak:
 
dziewczyny a czy wy dajecie cebion prosto do pyszczka, czy np. do soczku? bo ja daję do soczku i niewiem czy skuteczność jest taka samaa, jak bezpośrednio?:confused:
Kamu a ten oil olbas to wkrapla się prosto do wody w nawilżaczu?
M wysłałam własnie do apteki sugerujac się Waszymi wskazówkami:-)
Mondzi trzymam kciuki a co by Twoje nerwy wytrzymaly wizytę z "przemiłą" dr;-)
a ja zaryzykowałam i położyłam dziewczynę na drzemkę i obaczymy co to będzie;-) na razie sobie głośno śpiewamy w łóżeczku;-) a mama dopija zimną już kawusię:dry:
 
Tosika - ja bardzo dużo psikam do nosa wody morskiej, w ciągu dnia dodatkowo euphorbium, na noc nasivin. Dodatkowo przed snem włączam nawilżacz z wodą i dodatkiem kilku kropelek olbasu. Na łóżeczko kładę ze 3 mokre pieluchy, żeby się jej lepiej oddychało. Pod noskiem smaruję maścią majerankową. Cebion - 2 razy po 5 kropli prosto do pyszczka ( to znaczy na plastikową łyżeczkę i do pyszczka ) Polecam Ci też inhalacje z majeranku i tymianku - do garnka wrzucam te ziółka z torebki, zalewam wrzątkiem i macham Leną nad garnkiem:-) to znaczy trzymam ją na rękach i przytrzymuje jej łapki ,zeby nie wylała wrzątku i głowę kieruję nad garnek, dosłownnie na parę minut a super odtyka nosek i przeczysza gardło. U nas od 3 dni kataru niet:-)
Ja z katarem nie szczepię. Generalnie mamy chyba jeszcze zaległe jakieś szczebienia, napewno na odre, świnkę i rożyczkę, ale to akurat mnie cieszy. Narazie nikt nie przypomina, ja się nie upominam.
Dorka - ja w domu Leny nie wysadzam, narazie tłumacze i oswajam. Na nocnik siada w żłobku.
ja dopiero teraz znalazłam chwilkę. Wstałyśmy o 08:00, potem poszłyśmy do szpitala po wyniki moczu - wsio ok:-)
potem zabawa, mała zasnęła około 12:30 a ja wzięłam sie za obiad.
na 16:00 idziemy do lekarza, nie wiem co robić, puszczać ją do żłobka czy posiedzieć jeszcze ze dwa dni w przyszłym tyg. Generalnie nic jej nie jest, kataru już nie ma, leciutki kaszel ale tylko w dzień.....pogadam z lekarką i zobaczymy...
Beaa - jak tam Zainab? mam nadzieję że dobrze się trzyma malutka!!
 
tosika -lepiej wstrzymać się ze szczepieniem:tak: A pabla napisała wszystko o katarku:-D Też to wszystko stosowałysmy za wyjątkiem inhalacji:tak:
My odpoczywamy od nocnika, bo zaczęła sie zabawa. Co chwilę siusiu, rozbieranie, po to by posiedzieć 3 sekundy, wstać i zawolać nie ma:no: Więc poki co przerwa, bo mam wrażenie, że mała jeszcze nie panuje nad tym. Wie o co chodzi, siada na nocnik ale z reguły chwilę po tym, jak zrobi (zawsze woła siusiu, ale już zwykle za późno). Kilka razy zrobiła siku, z 4 razy kupkę, ale zawsze, gdy ją sama usadzałam, lub pytałam czy chce. Ale nawet gdy pytam, mówi nie, a za chwilę już ma mokro... Do wakacji mam nadziję, że załapie...
A ja mam juz weekend:-D:-D:-D I wychodne dziś i jutro, bo koleżanka przyjechała, Bardzo się cieszę, bo nie pamiętam, kiedy gdzieś byłam bez dziecka, no i na piwku:-D Milego dnia!
 
Pabla, a czy na opakowaniu cebionu nie jest napisane, żeby rozcieńczać? Coś mi się tak kołacze po głowie... Ja daję z wodą z soczkiem/herbatą i przez strzykawkę - najwygodniej ;-) Maść majerankową też można tylko kilka razy dziennie.
Jak katar dalej będzie dokuczał, to też zacznę intensywnie psikać wodą morską. No i te pieluchy. Choć w nocy katar nie męczy:confused:
 
Kasiu - nie wiem bo nie czytałam:zawstydzona/y: ale u nas rozcienczone nie wypije za nic, a same krople zlizuje:sorry2: więc daje nierozcieńczone.
Chociaż ja ogólnie mało wit C jej podaję, więc chyba nie będzie problemu.
 
hej
mam mega migrene,wiec tylko wpadam wiatr zrobic
pod nosek do smaorowania polecam masc majerankowa- ok 2 zl
Cebion tylko bezposrednio
przezylam i ciesze,ze jutro wolne
aczkolwiek maz jedzie na ryby,wiec pol dnia znowu sama
milego dnia i zdrowka dla was i dzieci
 
Mega stres mam za sobą. Wieści dobrych brak. Pipka nadal się nie rozeszła i dostaliśmy ostatnią szansę. Za trzy tygodnie kolejna wizyta i jeżeli nie będzie poprawy, to będzie miała nacinane chirurgicznie :-( Próbowałam od niej wyegzekwować konkrety, ile tej maści, gdzie dokładnie, co jak trzeba zmienić pieluchę... Optymizmu specjalnego w sobie nie mam w tym temacie, ale i wyjścia innego, niż walczyć dalej, też nie.

A z dobrych wieści, to mój brat ma synka - Rafałka (oprócz tego trzy córki :-)) - nareszcie. Bratowa miała dzisiaj cięcie, bo położenie okazało się poprzeczne.

Kaja, dzieciaki są jeszcze małe, mają czas na nocnik. Jula też siada, jak już kupę zrobi. Parę razy kazała się posadzić przed kąpielą (widziałam już światło w tunelu), ale poza tym, że posiedziała, nic wielkiego się nie wydarzyło. Chyba jedyny temat, w którym Córcia jest bardziej oporna, niż był synek. Tak to generalnie ze wszystkim do przodu.

No i zapomniałam pogratulować Tosice chodzącej Tosi. Brawo dla Małej!

Łeb jak sklep. Najchętniej poszłabym spać.
 
reklama
Ja daje Cebion Multi, prosto do pyszczka 7-8 kropli dziennie (tak jest napisane na butelce).

Ze szpitala wypuscili nas wczoraj, mamy antybiotyk na 8 dni, gdyby sie cos dzialo to mozemy wrocic do szpitala, prosto na oddzial. Mala chyba czuje sie lepiej, ale ma MEGA katar, juz nie wiem co robic. W szpitalu powiedzieli, ze tak musi byc i nic nie moge zrobic, ale czy na pewno:confused:.

Brawo do chodzacej Tosi, no i polecam olejek Olbas, u nas zawsze pomagal (teraz nie).
Surv- gratuluje otwarcia sklepu, wczoraj z grubsza przegladalam i wszystko jest swietne.
 
Do góry