reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2008

beaa grunt, że jesteście już w domku
pewnie na swoim szybciej sie zregeneruje
Tosika my też cebion prosto do buzi - uwielbia łapać kropelki;-)
Mondzi oby wizyta za 3 tygodnie okazała się przyjemniejsza :tak:
my końcem listopada pierwszą dawkę damy na różyczkę bo niedawno były ostatnie pneumo - ale już się upominali w przychodni:-p
dziś rodzice u nas - sa do niedzieli więc radocha Tymka nie ma granic:-D:-D:-D
 
reklama
Ech dziewczyny...sukcesy,sukcesy a dzisiaj dupa blada:wściekła/y: I noc fatalna i w dzień masakra jakaś.Juz nie wiem co robić:no: Biorę sie dzisiaj na poważnie za ksiązki od Izabelki,może cos mądrego wymyslę.

Survivor z tego co już wyczytałam w "Języku niemowląt" i "Uśnij wreszcie" to dziecko jak zmęczone to samo tak bez ceregieli nie zaśnie,po prostu jeszcze nie kuma,że wypadałoby sie połozyc i zdrzemnąć,co więcej staje sie bardziej aktywne,a także marudne.Musimy wyłapać ten moment,kiedy zaczyna ziewać (podobno jak juz ziewnie 3 razy to jest ostatni moment no normalne uśnięcie:sorry2:),trzeć oczka i wtedy kłaść spać.A i trzeba uczyć samodzielnego zasypiania tak jak uczymy samodzielnego jedzenia:eek: Nie ma co też przetrzymywać,bo jak dziecko przemęczone to z zaśnięciem też ma problem i wtedy następuje cyrk (i to potwierdzam swoim doświadczeniem).Oprócz tego bardzo ważne są te rytuały,tzn.za każdym razem kiedy dziecko ma iść spać robimy te same rzeczy,a najlpeiej żeby przed drzemka w dzień i spaniem wieczorem było tak samo,ale nie wyobrażam sobie np.kąpać małego w dzień:sorry: No i zawsze ma mieć te same gadżety do zasypiania,aczkolwiek nie takie przy których jesteś niezbędna.Poza tym żeby dziecko normalnie funkcjonowało potrzebne jest mu 12 godz snu w nocy i w dzień ok 3 godz,inaczej mogą byc problemy z rozwojem:dry:Moje dziecko chyba normalne nie jest:no:.Tyle teorii,a w praktyce...hmm było ok,ale cos sie posrało (sorki za wyreażenie,ale dzisiaj mam już totalnie dość wszystkiego a dziecka mojego najbardziej:-() Z tymi rytuałami to w dzień mamy mniej więcej tak : jemy zupkę,przebieramy pieluchę,zasłaniamy żaluzje ,machamy przy okazaji papa ptaszkom i autkom za oknem,kładę małego do łóżeczka,no i albo jest spoko,albo nie.Dzisiaj spoko nie było,bo mały zaczął fiksowac w nocy i stweirdziłam,że to przez tą pozytywkę z którą zasypia,bo jak sie przebudza w nocy to mu nie gra i jest afera.Dzisiaj nie dość,że co dwie godziny latałam,to jak sie o 3 obudził to do 4.30 ja go kładłam a on wstawał:wściekła/y:No i stweirdziłam,że pozytywki nie będzie (żebym mu w nocy do nakręcania nie była potrzebna).Także zasnąć w dzień było cięzko,był ryk chyba z godzinę i przewracanie sie w łóżeczku,a jak padł to za 40 min znów wył:wściekła/y: Stwierdziłam,że sie nie dam,młody sie nie wyspał dlatego wyje,więc ma spac i koniec.Godzinę go kładłam,on wstawał i tak w koło Macieju,ale cierpliwość mi sie wyczerpała:wściekła/y: Jak chcesz to ci wyślę te książki,może ci pomogą. Sorki za ten wywód.
Tosika to widze,że nocki miałaysmy podobne tylko,że u nas pobudka o wiele wcześniej:dry: Fajnie,że juz jesteś:tak:Gratki dla Tosieńki za pierwsze kroczki!!!!!
Dorka to Maciuś podobnie jak Misia robi.Siedzi pół godziny na nocniki,a ledwo wstanie,założę mu pieluchę a on kupsko wali:sorry2:
Kamu zdrówka!

No i tyle spamietałam,ale humor dzisiaj drętwy więc wam nie marudzę.Idę nakarmić bąbla niedobrego (a jeść też cos ostatnio nie chce:no:) i zobaczymy jak zaśnie,a ja sie zabieram za lekturę.
 
Ostatnia edycja:
Ja- wiatr.
Zaraz znajomi przychodzą a mi głowa pęka, brzuch i krzyże nap...a tabletka nie chce jeszcze działać, wiec pomyślałam sobie, że na bb sobie chwilkę odpocznę:-)
Poodpisuje pewnie jutro :tak:Tymi znów 37,7- pewnie zęby ale spota przecież kolejny raz nie odwołamy. Zresztą jak przyjdą na pewno fajnie będzie. O tatuś daje znać, że właśnie zasnął.:tak:Mykam.
 
u mnie też humor wisielczy....już schowałam leki przeciwgorączkowe do szuflady a ta znów na wieczór 38.,5 stopnia i maruda że hej. Już się poryczałam z tego wszystkiego bo siedzimy 1,5 tyg w domu i ciągle to samo, jedynie katar przeszedł a gorączki wciąż co 2-3 dni wracają.
a byłam po południu u lekarki i orzekła że wszystko spoko, ale postanowiłyśmy że jeszcze tydzien posiedzi w domu żeby po infekcji odpocząć .Akurat wzięłam na pon i wt zwolnienie, środa wolna a na czwartek-piątek przyjedzie moja mama. A tu dziś znów gorączka:wściekła/y::no: już nie wiem co jest grane kompletnie.
Madzia - współczuję tego spania naprawdę! u mnie przynajmniej z tym nie ma problemu.
Beaa - super że już w domku! teraz tylko żeby Zainab szybko do siebie doszła!
ja wkur@@@ siedzę i wino piję z tych nerwów...
 
Pabla wspołczuję tych zawirowań zdrowotnych Lenki - można zwątpić ale miejmy nadzieję, że to wszystko ząbkowanie:tak:
Haszi przyjemnego wieczorkowania ze znajomymi
Madzia oj to zasypianie. U nas też jest różnie. Ostatnio zasypiamy na dywaniku jak rumuny:-D bo kręgosłup mi wysiada żeby trzymać na rękach czy ślęczeć zgięta w pół nad łóżeczkiem. Pewnie to niezgodne z teoriami ale działa cudnie - chwilka i syn spokojnie odpływa;-):tak:. A co do tych złotych rad to ostrożnie. Moje dziecko w ciągu dnia śpi 1-1,5h i nie uważam zeby rozwijał się nieprawidłowo:tak:. Taka natura - ciekawy świata i nie ma czasu na spanie:-p Jak przyjdzie czas szkoły to bedzie pewnie problem zeby zwlec z łóżka:-)

dobrej nocki dla wszystkich
 
Witam!
Mam wolny wieczór, hurrra! Mąż na imprezie, dzieci śpią, więc luzik. Oglądnęłam sobie zaległą Brzydulę, skończyłam szalik (Boże jaka masakra mi wyszła z zakończenia - chyba drugi raz nie powtórzyłabym tego co narobiłam, ale nie pruje się:-p - tak to jest jak robi się coś na drutach raz na 10 lat:sorry2:).
Pabla, pewnie przesyłka nie dotarła? Umiliłabyś sobie czas. Kurcze współczuję Ci tych problemów z Lenki zdrowiem. Z Mikim tez tak mieliśmy, ale skończyło się na szpitalu, bo miał ropniaka na węźle chlonnym... CRP sprawdzałaś, bo nie pamiętam...:zawstydzona/y:
Mondzi, trzymam kciuki za sprawy pikowe. Powiem Ci, że tez się obawiam, czy Mikusia napletek tez jest ok:dry: Nawet boję się pytać na wizycie:zawstydzona/y:
Kurcze Madzia, to Ci spanie Maciusia daje w kość... Kiedyś na pewno minie i tak będzie jak pisze Renia - nie będzie można zwalić dzieciaki z łóżka. No ale co się teraz umordujesz, to Twoje:-(
Beaa, zdrówka dla Zainab.

Musiałam sprawdzić, nie dawało mi to spokoju :sorry2:i na opakowaniu cebionu jest napisane, żeby albo do butelki, albo na łyzkę i wymieszać z mlekiem, sokiem owocowym lub herbatą
 
Renia racja,ja tam się ciesze jak młody te 1,5 godziny przespi,a jak godzinę to też ok,zdarza mu się pospac 2 godziny a nawet 2,5 ale to już mamy święto lasu,więc z tymi mądrościami nie przesadzam,napisalam tylko co wyczytałam.
Beaa super,że juz w domku,a katar trzeba przeczekać.


U nas na szczęście katar poszedł w czorty,ale Engystol raz i 7 kropelek Cebionu multi (nie rozcieńczam) daję codziennie profilaktycznie.lekarz jeszcze zalecił Cebion C,ale jeszcze nie nabyłam:zawstydzona/y: Jak był katar to jeszcze do tego Fenistil 2 x 10kropli,Euphorbium,no i Olbas kilka kropel na piżamkę.Maść majerankowa to u nas nie działa:no:

Pabla współczuję.Oby się te gorączki wreszcie skończyły.No ale skoro lekarz powiedział,że wszystko jest dobrze,to chyba dobrze:tak:Głowa do góry! Może to faktycznie zęby:confused: Podobno im później wychodzą tym są gorsze objawy i może organiz Lenki tak właśnie reaguje.
Kasia ja pomału tracę nadzieję na te przespane nocki.Jak sobie pomyslę,ze tak jeszcze kilkanaście lat ma być ,to sorry gregory,ale Maciuś będzie jedynakiem.

No dobra to ja zabieram się za lekturę,choć poszłabym już najchętniej spać.
 
Ostatnia edycja:
Madzia do tych książek też trzeba mieć pewien dystans, bez przesady moje dziecko śpi np 10-11 godzi w nocy, w dzień ok 1,5-2 i uważam że wszystko jest ok, znam dzieci które śpią jeszcze mniej a też jest ok. Trzeb brać poprawkę na te niektóre teorie, sporo tych książek przeczytałam.
Pabla, kurcze to pewnie od tych zębów, skoro wyniki wyszły ok.
Bea fajnie , że jesteście w domu, teraz już będzie tylko lepiej.
Renia u nas jak dziedki przyjeżdżają też jest radocha, w niedzielę jedziemy do nich na cały dzień.
Mondzi no to szkoda że tak za wiele się nie dowiedziałaś.
HAszi oby to faktyczie tylko zęby.
My dziś spacerowaliśmy 3 godzinki na dworze , fajna pogoda była. Po południu pojechaliśmy do mojej cieci a potem pół godziny się z moim kuzynem głowiliśmy jak zapakowac wózek do bagaznika:-) a teraz siedzimy z D i piwko popijamy
 
Kasiu - no właśnie CRP nie daje mi spokoju bo wyszło prawie 60 - norma do 5:no::-(
i dlatego tak się denerwuję......a lekarka mówi że to wskazuje na infekcje wirusową i musimy przeczekać.
a ja od zmyslów odchodzę już.
dobra idę spać.
 
reklama
Do góry