reklama

Lipiec 2009

reklama
Ja chyba też namówie męża i pojade do szpitala na KTG :) zobaczymy ... w sumie zadzwonie do lekarza i się dowiem :P
Ale nie panikuje .. ;P Jestem jakaś spokojna !!
 
Kobitki to trzymajcie sie dziś cieplutko i oby wszystko poszło po Waszej myśli:tak:Trzymam Za Was kciuki!!!
Ja tam mam jeszcze trochę czasu do porodu i mi nie śpieszno na razie:tak: Chociaż tym co już mają przy sobie dzieciątka zazdroszczę. Ale już w nocy będzie u mnie moja siora z siostrzenicą i się nacieszę małym berbeciem przez jakiś czas:-)
A potem to już własne za moment będzie.
Miglak to super że Haneczka tak ładnie sie rozwija:-)
I chyba naprawdę zbyt wiele nas nie zostanie do tego lipca.... Oby w Olsztynie tak wcześniej wszystkie lipcówki się rozsypywałay, bo będzie szansa większa na nieodesłanie do innego szpitala....;-):tak:
 
Witam,

Marlena i Alusia, oby dzisiaj Wasze maluchy pojawiły się na świecie :-)

U mnie nocka ok, ale rano bolało mnie w dole brzucha, tak jak na okres, ale to nie były skurcze, bo bolało bez przerwy i brzuch się nie napinał. Może macica powoli przygotowuje się do ciężkiej pracy... Oprócz tego, u mnie brak objawów zbliżającego się porodu, zresztą to dobrze, bo mam jeszcze trochę czasu.




 
Dziewczyny spokojnie czop może zejsc kilka godzin lub kilka dni przed akcja porodową.
ale jak ty alusia masz bule z kregosłupa to byc może jeszcze dziś sie coś ruszy:-)tak czuje że chyba twoja kolej.
 
to się nawizytowałam :dry:
podjechaliśmy pod gabinet a tam kartka że dziś i jutro nieczynne
nic to pojedziemy w poniedziałek, a tak się napalałam na usg...

jak wróciliśmy to poszłam do mamy a tam chłodnik - 2 talerze wciągnęłam i jeszcze poprawiłam czereśniami, a teraz ciężkie zadanie: strawić

młody jak się po tym posiłku wody opił to czkawki dostał :-)
 
Gustlicek melduje się na posterunku...

Ah ta nasza służba zdrowia...do 2giej w nocy byłam w szpitalu...owszem brzusio twardniał, bolał ale ktg nic nie wykazało...żadnych skurczy...szyjka króciutka ale zamknięta więc może się rozwinąć ale nie musi...i puścili...:tak:...
a co lekarz na kucia szyjki: mała napiera główką...ale jeszcze nie czas...dopiero się wyspałam (wstawałam na jedzonko i siusiu)...idę ja się pomoczę w wodzie i zjem coś konkretnego...naleśniki mi się marzą z dżemikiem truskawkowym :-p

Alusia, pewnie już na porodówce (tak wywnioskowałam)...
Marlena też...

Oj oj...ja se jeszcze poczekam chociaż z 1,5 tyg ;-)

Dzięki Dziewczyny :tak::tak::tak::tak::tak::tak:
 
Witam sie i ja:-)
Gustlicek,Markena czekamy na wiesci:-)
Alusia trzymaj sie,oby to juz:-)
Milgak jak to dobrze czytac takie wiesci:-)Wszystkiego dobrego dla Was Kochana!
Fioletowa no to bym sie wkurzyla...
Milego dzionka Dziewczyny:-)
 
reklama
Gustlicek
No to w tym samym czasie sie odezwalas,co ja pisalam:-)Z jednej strony szkoda,ze to jeszcze nie to,ale z drugiej jeszcze troszke Ci zostalo:-)Ale i tak nie wiadomo kiedy sie akcja moze rozkrecic:-)Trzymaj sie Kochana
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry