reklama

Lipiec 2009

No no...kosmetyków nie wymieniłam...głównie chodzi mi o ubranka...a ciekawa jestem jak jest w szpitalach w których Wy rodziłyście bądź będziecie rodziły z bielizną dla kobitek... nie wiem czy tylko u nas takie średniowiecze...nie można mieć majtek (żadnych ani bawełnianych,ani jednorazowych)...jak tu ma się trzymać podpaska czy coś...i jak to nogami ścisnąć podczas chodzenia...cód gejszy,czy jak???:angry::angry::angry::angry:

dla mnie to jest niepojęte...
u mnie w szpitalu nikt za majtki nie ochrzaniał - nawet ordynator jak przychodził rano na obchód prosił żeby przygotować się do sprawdzenia jak się goją szwy i mówił tylko żeby zsunąc majtki - nawet nie trzeba było ich tak całkiem zdejmować.
z mojego doświadczenia lepiej sprawdziły się wielorazowe siateczkowe niż fizelinowe bo w fizelinowych poci się pupa a siateczkowe jak się ubrudza to raz dwa pierzesz pod kranem - wycierasz w ręcznik i praktycznie sa gotowe do założenia.
 
reklama
... wiem czy tylko u nas takie średniowiecze...nie można mieć majtek (żadnych ani bawełnianych,ani jednorazowych)...jak tu ma się trzymać podpaska czy coś...i jak to nogami ścisnąć podczas chodzenia...cud gejszy,czy jak???:angry::angry::angry::angry:

dla mnie to jest niepojęte...


No ja Ci powiem że ja taki cud widziałam na własne oczy. :-) Moja koleżanka urodziła 23 czerwca CC. Ja byłam u Niej dokładnie dobę później.... I majtek nie miała w ogóle.;-) Lekarze zabronili a ona się grzecznie słuchała. :tak: I dawała radę:tak::tak: Do ubikacji szła, trzymała Synka na rękach i chodziła z Nim po całej sali.
Czyli jednak CUD:-D:-D
 
Dziewczyny ale u mnie w szpitalu w Rybniku też nie można mieć majtek ... żadnych ;/ bo niby powietrze musi dochodzić do rany a majtki jeszcze to blokują .. :)) ;))
 
Noo niestety ;/ u nas podobno sprawdzają... Położne na oddziale :)
Heh :))

Cisza i spokoj dzisiaj na forum ... ;) Wszystkie dziewczyny mają swoich Ukochanych w domu i nie mają czasu żeby wejść na forum :D
 
Za tym gojeniem to chyba sprawa indywidualna...Jak urodziłam Bartolinka to miałam majtki i pidżamę na pupie i jeszcze dodatkowo miedzy majtkami a pidżamą złożony podkład na łóżko,żeby niczego nie poplamić a lekarz pogratulował mi patentu:tak:...ale to było w innym szpitalu...i podejście tamtejszych lekarzy i położnych do tego jest inne...po 3 dobach ściągnięto mi szwy (w sumie z rozpuszczalnymi miałam 23- rozkrojona po samą pupę)...mimo moich "kombinacji" goiło się "jak na psie"...:baffled:
 
Noo niestety ;/ u nas podobno sprawdzają... Położne na oddziale :)
Heh :))

Cisza i spokoj dzisiaj na forum ... ;) Wszystkie dziewczyny mają swoich Ukochanych w domu i nie mają czasu żeby wejść na forum :D

wiesz co, sprawdzać to mogą sobie w szkole zeszyty z pracą domową:baffled:

Rozumiem zawinąć pokrojone dupsko w ceratę to jest przegięcie ale majki siatkowe w niczym nie przeszkadzają bo przecież umożliwiają dostęp świeżego powietrza.
 
reklama
E-mamo - zgadzam sie w pelni, przeciez te siateczkowe to jak "ubrana-nieubrana". Przesadzaja! Juz wystarczy samo zagladanie "tam" w trakcie obchodu... Moj gin powiedzial ze mam sobie zabrac te smieszne gatki i ze normalnie mam w nich lezec...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry