kaciuszka
Zaangażowana w BB
hej, jaka ja wczoraj byłam radosna po ważeniu, bo się okazało,że mój mały przybrał ponad pół kilograma! pielęgniara mi pogratulowała, no a ja aż urosłam o centymetr hehe. tylko jeszcze z serduszkiem mamy kłopoty... ciągle są szmery... ale nie chce się martwić na zapas,zobaczymy, co powie kardiolog.
mój synek też się napina, pręży i stęka.miał tak już w szpitalu.myślę,że to gazy tak męczą nasze maleństwa.nie wiem, na ile ma to związek z tym,co jemy,bo ja unikam prawie wszystkiego, co niedozwolone przy karmieniu (prócz nabiału).
jeśli chodzi o nocki, to ja raz lub dwa razy biorę go do łożka i karmię.najgorsze jest to,że zasypiam przy karmieniu i boję się, żeby nie zrobić małemu krzywdy.dzisiaj w nocy podobno zaczęłam chrapać,a mały wiercił się i mruczał... przytulony do mnie.będę próbowała karmić w nocy na siedząco...
maylah chyba po jedzeniu nie powinno dziecko spać na brzuszku, przed jedzeniem - jak najbardziej... żeby się wybączyło
mój synek też się napina, pręży i stęka.miał tak już w szpitalu.myślę,że to gazy tak męczą nasze maleństwa.nie wiem, na ile ma to związek z tym,co jemy,bo ja unikam prawie wszystkiego, co niedozwolone przy karmieniu (prócz nabiału).
jeśli chodzi o nocki, to ja raz lub dwa razy biorę go do łożka i karmię.najgorsze jest to,że zasypiam przy karmieniu i boję się, żeby nie zrobić małemu krzywdy.dzisiaj w nocy podobno zaczęłam chrapać,a mały wiercił się i mruczał... przytulony do mnie.będę próbowała karmić w nocy na siedząco...
maylah chyba po jedzeniu nie powinno dziecko spać na brzuszku, przed jedzeniem - jak najbardziej... żeby się wybączyło
A mamusie przerażone już nie wiedzą co do ust włożyć.... No przynajmniej ja mam taki problem....
mala tylko przy cycu, kurcze ja nawet nie mam czasu isc do kibelka a juz nie wspomne o jedzeniu, zreszta i tak malo co jem przez to karmienie piersia. mam dola, placze z byle powodu, schudlam strasznie bo malej duzo szkodzi:-(za kazdym razem jak ja karmie to mam mdlosci, zawroty glowy, mysle ze to przez to ze spada mi poziom cukru kiedy ona zabiera moje mleczko
na dodatek jestem oslabiona przez antybiotyki ktore dopiero wczoraj przestalam brac bo mialam infekcje po porodzie, zreszta i tak nie jestem pewna czy cos tam w srodu jeszcze nie siedzi.
bo 4 dni temu wyszedl ze mnie jeszcze kawal miesa

a jak Ty bedziesz w złym nastroju to dzidzi to tez odczuje i w ogóle bedzie niefajnie:-( zastanów się dobrze, bo to dla Ciebie powinna byc radoss, a nie perzymus i to jeszcze kosztem Twojego zdrowia! a karmienie butlą wcale nie jest gorsze! trzymam kciuki;-)