Alusia89 , ale się zdenerwowałam , ja tu na mojego narzekam , ale tak w sumie to nie mam do tego powodu, o tak narzekam , bo to niesamowity bałaganiarz! ale to co twój mąż wyprawia po prostu nie mieści mi się w głowie! Dziewczyno ty teraz patrz na siebie i na dzieci , rób wszystko dla nich i dla siebie. powiem ci tyle ,ze jak bedzie chciał być z wami to zrobi to za wszelka cenę, raz już mu poszło na sucho , ale tym razem bym mu tego nie przepusciła , jak można wyrzucić telefon nie informujac o tym żony , nie wiem u nas to by było tak " ten simens nie działa , wyrzucić go?" a tu od tak stwierdza ,że był zepsuty , akurat teraz się zepsuł ! Nasuwają mi się jeszcze inne pytania dotyczące tego telefonu , ale już to zostawię. ja bym mu nawet ziemniaka nie obrała , ani jednej skarpetki nie wyprała , nic na silę jak nie chce to wynocha! Alimenty ci się należą , a siedzieć w takim chorym związku nie ma sensu. Dobra muszę kończyć , bo Maksiu się budzi , a szkoda!