agnieszka...24
Szczesliwa mama Jonathana
No vioreczko dokladnie to pomyslalam...zostaje z nim...kurcze jak to czytalam pomyslalam ze to juz tak niedlugo bedziemy to przechodzic to mi lzy w oczach stanely...tak mi zal Joniego...
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Więc tak:
I pamiętaj co pisałam! My tu zawsze jesteśmy z Tobą. Nie ciałem a duchem!





;-):-)
.
;-).

,moze jak sie wprowadzimy to zadzialamy.No chyba ,ze BOZIA nam zrobi niespodzianke.
:-)




AGniesiu jeszcze miodu mozna dodac do tego pilingu.![]()


I musi pomacać każde stojące auto... Dlatego wolę go w wózku 

Az mi niedobrze bylo od tego, czułam jak puchnie-masakra.

wiec nie mam wózkowego problemu. No chyba, zeby sie maluch zbuntował, ale nie biore tego na razie pod uwage;-)
Podobno strasznie skomplikowana operacje bedzie miał- wstawianie jakiegos implantu w łokieć czy cuś. Szok i masakra!

