kamlotka
Fanka BB :)
Witam i ja na chwilkę
Życzę udanego weekendziku, ja właśnie oglądam transmisje z Beatyfikacjii, reszta rodzinki śpi.
My wczoraj z M zbieraliśmy kamienie na naszej działce, a trochę tego było po zrównaniu, a na 1700m2 to było trochę roboty, w między czasie dochodziły 3 osoby i też pomagały a i tak cały dzień roboty, a ja tak sie opaliłam że szok, noc przez to trochę niezbyt, ale się smaruje balsamem po opalaniu i już dziś dużo lepiej. Jeszcze nie pamiętam żebym w kwietniu była tak opalona :-)
Życzę udanego weekendziku, ja właśnie oglądam transmisje z Beatyfikacjii, reszta rodzinki śpi.
My wczoraj z M zbieraliśmy kamienie na naszej działce, a trochę tego było po zrównaniu, a na 1700m2 to było trochę roboty, w między czasie dochodziły 3 osoby i też pomagały a i tak cały dzień roboty, a ja tak sie opaliłam że szok, noc przez to trochę niezbyt, ale się smaruje balsamem po opalaniu i już dziś dużo lepiej. Jeszcze nie pamiętam żebym w kwietniu była tak opalona :-)

zimno,że aż w piecyku napalone mamy.
Mam też problemy z mężem. Nie dogadujemy się ostatnio, a i dzisiaj się pokłociliśmy. No i jego standardowa gadka, że znowu mamusia to mamusia tamto. Moja. Która do niczego się nie wtrąca, jedynie od czasu do czasu powie żeby S. przestał przeklinać przy małym. Oczywiście jego rodzice znowu są super ekstra. Dzisiaj przegiął. Popchał mnie na łóżko i kazał mi się pakować i wypier** do mamusi. Po czym wyszedł z domu. Pierwszy raz wam się żale na moje problemy z mężem, ale nie zawsze było kolorowo. Wysiadam psychicznie. Nie wiem co mam robić.