A
Alusia8989
Gość
Na początku
Ewa wszystkiego najlepszego , szczęścia, miłości, zdrowia i kasy :-) (spóżnione ! Przepraszam)
Patra super że jednak byliscie na weselu. A mały był z Wami ? Czy miałaś go jednak z kim zostawić? A z mężem relacje sie poprawiły ? ;-)
Gabiaż wróciłaś już do domu? Jak tam po urlopie? ;-) Odpoczełaś?
Stopi już jesteście w Niemczech? ;-) Super że małej włoski rosną. Z zezem nie pomoge bo niby mam ale nie miałam nigdy oczka zaklejanego. Widziałam kiedyś tylko u koleżanki miała taką specjalną nakładke na to oczko ale nie wiem na jakiej zasadzie to się trzymało.
Adudz i Kamlotka najważniejsze że weekend rodzinnie i miło spędziłyście ;-)
A u nas do przodu. Olek chodzi już sam
dzisiaj ma szczepienie.
Jasiownik
bardzo kocha braciszka co każdego dnia mu okazuje 
No a ja żyje wyjazdem. Bo już w poniedziałek wieczorem wyjeżdzamy
:-)
Jeszcze w niedziele impreza u rodzicow, czyli nasz roczek :-) a potem 6 dni w Rewalu bez dzieci :-):-)
Nie moge się doczekać !
A która z Was mieszka nad morzem? Albo może się wybiera w tym samym czasie co ja? :-)
Ewa wszystkiego najlepszego , szczęścia, miłości, zdrowia i kasy :-) (spóżnione ! Przepraszam)
Patra super że jednak byliscie na weselu. A mały był z Wami ? Czy miałaś go jednak z kim zostawić? A z mężem relacje sie poprawiły ? ;-)
Gabiaż wróciłaś już do domu? Jak tam po urlopie? ;-) Odpoczełaś?
Stopi już jesteście w Niemczech? ;-) Super że małej włoski rosną. Z zezem nie pomoge bo niby mam ale nie miałam nigdy oczka zaklejanego. Widziałam kiedyś tylko u koleżanki miała taką specjalną nakładke na to oczko ale nie wiem na jakiej zasadzie to się trzymało.
Adudz i Kamlotka najważniejsze że weekend rodzinnie i miło spędziłyście ;-)
A u nas do przodu. Olek chodzi już sam
dzisiaj ma szczepienie. Jasiownik

bardzo kocha braciszka co każdego dnia mu okazuje 
No a ja żyje wyjazdem. Bo już w poniedziałek wieczorem wyjeżdzamy
:-)Jeszcze w niedziele impreza u rodzicow, czyli nasz roczek :-) a potem 6 dni w Rewalu bez dzieci :-):-)
Nie moge się doczekać !
A która z Was mieszka nad morzem? Albo może się wybiera w tym samym czasie co ja? :-)

:-)

A to husiu to masakra! Plac zabaw może i fajny, ale dla starszych dzieci, nie dla maluchów, których było sporo. ślizgawka wysoka, domki nie zabezpieczone w kilku miejscach. Normalnie masakra. Wrzucę wam kilka zdjęć to zobaczycie. Oczywiście Kacper szalał jak dziki więc zrobić mu porządne zdjęcie to wyczyn niesamowity. Tak więc pooglądacie jego plecy :-) tak więc do godz 18 wesele spędziłam z mężem na placu zabaw.. Pojechaliśmy do znajomej, wykąpałam go, nakarmiłam i .. ten odzyskał sił jak tylko córa znajomej przyszła z psem.. a później zobaczył królika. I jeszcze od znajomej syn przyszedł. I usnął gadzina dopiero o 22. Znajoma mówiła, że położył się na podłodze i tak padł.. I nie płakał za nami bo tylko interesował go "piesio" i "kujik". A my trochę potańczyliśmy, ale tylko do 1 bo o tej imprezke zakończyła orkiestra, pomimo próśb starościny, żeby grali jeszcze do 2 bo o tej autobus ma być.. A oni powiedzieli nie i koniec. A młodych tuż po oczepinach wygonili z sali. Więc powiem że było dziwnie.. I jedzenie do bani. Jakieś takie strasznie udziwnione. Sałatka np z czipsów, rodzynek, jakiegoś mięsa, słonecznika i kapusty.. Albo makaron z zupki chińskiej i do tego odrobinę ogórka i papryki... Drugi dzień podobnie. Mały znowu był z nami, więc prawie cały czas byliśmy na placu zabaw
Myślałam że będzie super, ale niestety.. Z łośkiem to nie zabawa. Jest za głupiutki na takie imprezy.
Co jest totalną bzdurą! Akurat M był w domu i też jej swoje powiedział, że po co się wtrąca i takie tam. A wieczorem już nie wytrzymałam, męża nie było, na noc nie wracał, a T przyszła do pokoju do mnie, zajrzałą do łóżeczka czyli sprawdziła czy Oliwia pije mleko (wiem to na 100%) obróciła się i poszła, poszłam za nią i powiedziałąm żeby lepiej sprawdziła te włosy które ma w łazience zostawione od obcinania a nie ciągle chodzi i mnie sprawdza i że byłam nimi obklejona i Mąła też bo nie zauważyłam, były na półce przy zlewie i się poprzyklejały do tubki od pasty, potem mi do rąk, do Małej ehhh szkoda gadać. No bo wszystko wszystkim, ale mogłaby po sobie posprzątać, skoro nic innego nie robi, a takie włosy to nie pierwzsy raz, fuj!!!