Beata mam to samo. Dziś rano np. przygotowałam dla Adika syropek (Tran + Mukosolvan) no i daje mu żeby wypił, a on "nie ce sylopku"... no to ja cierpliwie "Kładę na stolik, jak się zdecydujesz to wypij", bo wiem, że mu smakuje, ale z zasady powiedział NIE. I nalałam też sobie, bo kaszelek mnie coś męczy i mówię mu, że mama też ma kaszelek i wypije syropek. No i jak się mały nerwus rozzłościł, tzn zaczął płakać "Nie, mama nie pij sylopku!" i w płacz... ehh... ale coś mi się wydaje, że to te nieszczęsne piątki go tak nastrajają. Często trzyma paluchy w buzi, przygryzł sobie polika, ślini się... stawiam w 100% na piątki, bo choróbsko już przechodzi.
Także pozostaje cierpliwość, którą osobiście ćwiczę każdego dnia.
Miłego dzionka!
Kamlotka - zamówiłam wczoraj te patyczki w wypiekarnia.pl. Zobaczymy kiedy dojdą. Zamówiłam też kilka różnych posypek - jakieś choineczki i maczki... no i dinusie dla moich małych t-rexów
Także pozostaje cierpliwość, którą osobiście ćwiczę każdego dnia.
Miłego dzionka!
Kamlotka - zamówiłam wczoraj te patyczki w wypiekarnia.pl. Zobaczymy kiedy dojdą. Zamówiłam też kilka różnych posypek - jakieś choineczki i maczki... no i dinusie dla moich małych t-rexów





Boję się żeby znowu anemia mi się nie odezwała, a z Kacprem całą ciąże z nią walczyłam, dostawałam nawet zastrzyki w dupsko z żelazem bo tabletki nic nie dawały
Ja za to schudłam już 5 kg. Waga leci mi na łeb i szyje...
Wczoraj był u nas w odwiedzinach mój starszy brat. I złapał faze na niego, nawet sikać z nim iść musiał 