reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2009

heloł laseczki

nie wytrzymałam i wracam na bb ;-) [trzeba coś w pracy robić, to sobie poczytam po podforach co się dzieje ;-)]

Patra gratuluję córeczki i po twoim opisie to nie wiem czy chcę rodzić ;-) więc może lepiej że nie zaszłam
współczuję przejścia z Kacperkiem, mam nadzieję że już lepiej, ale dobrze że to użądlenie to w stopę było, a nie gdzieś wyżej...

u nas powoli, chociaż mnie też wkurzyła lekarka - mały coś kaszle [ja obstawiam że przesuszona śluzówka, bo kaszle tylko w nocy], dala nam zyrtec i powiedziała że jak przejdzie po zyrtecu, to to może być astma
kurde wkurzyła mnie tym tekstem, bo nic oprócz kaszlu nad ranem na astmę nie wskazuje - Adam jak zaczął chorować to o 3 minutach jakiegokolwiek wysiłku musiał długo odpoczywać, a młody jakby na duracelach leciał...
my się powoli szykujemy do imprezy, robimy w sobotę - ja nie jestem taka sprytna i niestety czasu nie mam, więc tort kupujemy :-) , prezenty też już do nas jadą, byleby tylko pogoda dopisała...
 
reklama
fioletowa fajnie że się odezwałaś :-) u nas kaszel zaczynający się ok godz 2-3 nad ranem też był wskazaniem do zrobienia testów z krwi pod kątem alergii, o podejrzewali astmę. Julka po zyrtecu niewiele lepiej się czuła. Dostała syropek Aerius od alergologa i jest super :-)

dziewczyny czy któraś ma kontakt z naszymi moderatorkami ? tak dawno nic nie pisały, ciekawe co u nich :-)
 
młody kaszle po obudzeniu się
on miał kiedyś robione testy i powiem szczerze że mogę się zgodzić że to alergia - bo ma ciągle zawalony nos, ale ja wiem jak wygląda astma [babcia, ciotka, mąż], wiem że to obciążenie, ja mam zagrożenie astmą, wiem że młody też może mieć, ale jego objawy na serio nie wyglądają tak i naprawdę wątpię w to żeby to była astma...
tym bardziej że powinna jakieś badania zlecić - choćby na wykluczenie alergii, a nie strzelać znienacka astmą... wkurzam sie bardziej dlatego że nic nie powiedziała, ani kiedy kotrolować, ani jak badać, zero skierowań tylko ten zyrtec
 
fioletowa oby to nie była astma. Ja sama się przeraziłam jak nam lekarz wyskczyl z tekstem, że co ja tak długo czekałam skoro dziecko ma objawy astmy wczesnodziecięcej. Paranoja, bo to był już drugi lekarz prywatny, ale przynajmniej kazał zrobić panel. Nasza dawała zyrtec przez półtora roku. Z lekarzami tak to już niestety jest...
 
Kacper tez alergik, krew i mocz na to wskazuja ale nie wiemy co go uczula, z objawow to katar na wiosne i czesto wysypka.Na szczescie 13 wrzesnia mamy alergologa (pół roku czekania!). I tez na zyrtecu jedziemy, chociaz teraz czasowo mamy Xyzal. Masakra z tymi alergiami.
 
hej
a my byliśmy pod opieką alergologa i chyba wymuszę nowe skierowanie
bo młody ma wysypkę od urodzenia nie wiadomo od czego, może pójdę jeszcze raz do niego
ale ten lekarz [ordynator] to taki średnio miły jest
teraz na razie mamy w piątek okulistę, a potem 30. ortopedę, a potem zobaczymy czy małemu przejdzie po zyrtecu
 
Dziewczyny staranek ciąg dalszy- trzymajcie kciuki.
Fioleciku- a dlaczego musiałaś się powstrzymywać przed powrotem na bb?

Buziaki dla wszystkich mamuś!
 
reklama
a Wy wszystkie wyjechałyście i nie macie dostępu do internetu? :szok::szok::szok::szok:

pisać kobitki pisać :tak:
u nas wszystko dobrze, wczoraj miałam USG i lekko się zmartwiłam ale lekarz mówi że jest ok. Córcia na 95%, ma główkę na 27 tydzień, a brzuszek i kość udową na 30 tydzień. Teraz trochę schizuję.
Nadal nie mamy imienia.
Julka jest na etapie namolnego układania puzzli, ja z kolei próbuję ją nauczyć samodzielnego jedzenia, ale idzie nam jak po grudzie. Kanapki sama do ręki nie weźmie bo nie chce się pobrudzić. Kaszkę/zupkę jakoś zje. Drugie danie najwyżej ziemniaki i surówkę, mięsem pluje dalej niż widzi. Nie wiem jak to będzie w przedszkolu, aż strach się bać. Wogóle nawet nie wiem czy będzie nas stać na to przedszkole, bo teraz ledwo dajemy radę ehhh żeby jakąś pracę dodatkową skołować. Tylko kurcze co ?
 
Do góry