Kasiabzymek, rzeczywiście lepiej porozmawiaj z lekarzem, niech ci da pozwolenie chociaż na "troszkę"
Bo się to na tobie odbije, hihi 
Ja też się męczę bo też mi podskoczył "temperament" a niedawno zostałam sama... staram się nie myśleć o tym jak fajnie było kiedyś, co z oczu to z serca (teoretycznie), no ale czasem mi się przypomina
A co do skurczów - ja wczoraj kichnęłam ... i taki ból mnie chwycił że mało nie spadłam z krzesła! Tak jakby jakiś mięsień się nadwerężył, ale bolało okropnie, najadłam się strachu że coś się stanie dziecku i teraz już chyba nigdy więcej nie kichnę!!
Do tej pory czuję to miejsce. Koniec z kichaniem!
Bo się to na tobie odbije, hihi 
Ja też się męczę bo też mi podskoczył "temperament" a niedawno zostałam sama... staram się nie myśleć o tym jak fajnie było kiedyś, co z oczu to z serca (teoretycznie), no ale czasem mi się przypomina

A co do skurczów - ja wczoraj kichnęłam ... i taki ból mnie chwycił że mało nie spadłam z krzesła! Tak jakby jakiś mięsień się nadwerężył, ale bolało okropnie, najadłam się strachu że coś się stanie dziecku i teraz już chyba nigdy więcej nie kichnę!!
Do tej pory czuję to miejsce. Koniec z kichaniem!
Nie polecam...
a szykuje się że tak będzie do 20-tej bo mąż zaraz po pracy jedzie na 2 godziny angielskiego. Wieczorem będę jak Chuck Norris w szczytowej formie