Valija - ja robiłam amnio, gdyz moja siostra rodzona ma zespół Downa i w jakims procencie jestem w grupie ryzyka. lekarz bez problem dal mi skierowanie na amnio, jak o tym powiedziałam.
Wiem , ze to jest straszne co powiem, ale ja amio robilam po to zeby miec 100% pewnosc ,że Lenka bedzie zdrowa. Przez 23lata zycia mojej siostry uczestniczylam w jej opiece. Wiem, że ja nie mam na tyle sily ,zeby jeszcze raz to przechodzic. Jak jeszcze moja siostrzyczka była mała to luz, gorzej teraz - jak jezdze po nia do szkoły gdzie sa rozne uposledzne osoby - do 24r.ż - poprostu nie daje rady emocjonalnie jak tam jestem i zaczynam płakać. To sa przechowalnie, a nie szkoły :-( Niestety nasze Panstwo pod wzgledem pomocy osoba niepelnosprawnym nadal jest 100lat za krajami rozwiniętymi.
Kocham ją bardzo i nie zamieniła bym na zdrową siostre, bo duzo mnie nauczyła i dała w zyciu. Jednak opieka nad dwoma osobami uposledzonymi - nie dała by rady, zarówno psychiczbnie, jak i fizycznie.:-(
Wem, jedno gdyby nie moje osobiste doswiadczenia i stycznosc z ta choroba nie robiła bym amnio.