cześć dziewczyny...widze że temat rodzaju porodu na topie. ja powiem z moich doswiadczeń. I poród miał byc naturalny. Po 12 h bóli odeszły mi wody i wtedy okazało się, że mały w na kilka dni przed porodem odwrócił sie pupą do dołu. Decyzja i cc. W sumie miałam szczęście, że trafiłam do szpitala w któym nie robili problemów z cc, bo bywa, ze sa próby odwracania malucha przez powłoki brzuszne, na co w zyciu bym sie nie zgodziła. Znieczulenie miałam doledźwiowe więc byłam przytomna i widziałam jak moje dziecko przychodzi na świat. Żeby było jeszcze fajniej, mój małżon był ze mna i trzymał mnie za ręke. Potem przez 24h musiałam leżeć na płasko. Zastrzyki znieczulające serwowane nażyczenie

..ale wizięłam tylko 2 x a potem juz nie potrzebowałam. W 3 dobie wstałam z łóżka i przy pomocy pielegniarki odbyłam I prysznic a potem w wolnej chwili spacerowałam po korytarzu zeby sie rozchodzic. Po 3 dniach poprosiłam zeby małego zostawili mi na noc, bo wczesniej zabierali go na sale noworodków, zebym mogła odpocząc. W sumie można by powiedzieć, pieknie i wszystko w szpitalu panstwowym, ale...ale niestety przyplątało sie zakażenie gronkowcem. W 7 dobie załozyli mi sączki(nie bolało) i dostałam antybiotyk. W szpitalu spędziłam 13 dni od chwili porodu. Potem wrócilismy do domku z antybiotykiem(augmentin) dla mnie. Blizna owszem jest, ale bardzo ładnie sie zagoiła jest w poprzeczna na lini spojenia łonowego, więc nawet w bardzo skąpej bieliźnie praktycznie niewidoczna. Jest cienka i biała i wygląda lepiej niż rozstepy, których niestety sie nie ustrzegłam. Teraz z perspektywy czasu wiem jedno, będę walczyć o CC. Już napomknełam mojej gin że nie chce SN, choćbym miała za to zapłacić. Mają rozciąć, wyjąc , zaszyć. Tego chce i o to będe się starac. Swoja drogą, moja siostra pracuje w szpitalu i powiedziała, że nie zna lekarki, która rodziłaby siłami natury. Wszystkie jakie zna miały CC. A co do bólu po cc, moja siostra po porodach naturalnych (3 x) dłużej nie mogła usiąć na, za prszeproszeniem , tyłku, niz ja wracałam do formy. Chyba przez dwa miesiące wszędzie chodziła z pompowanym kółkiem bo inaczej nie mogła siedzieć. Wszystko zatem zależy od predyspozycji konkretnej osoby. ufff..rozpisałam sie, sorki.