reklama

Lipiec 2009

u nas w szpitalu jak dziecko jest odwrócone pupą do dołu to nawet nie czekają do końca ciąży tylko w 37 tygodniu robią cesarkę
a co do porodu SN, moja koleżanka przeszła go strasznie, okropnie popękała aż szyli ją pod narkozą i do tej pory ma problemy choć minęły 4 miesiące od porodu, ale tak naprawdę nie ma dwóch identycznych przypadków i nigdy nie wiadomo co byłoby lepsze dla nas...

Fioletowa
słyszałam o dziewczynach które malują się przed porodem choć zupełnie nie wiem po co, bo po kilkunastu godzinach skurczy, bólu i parcia i tak raczej nie wygląda się za pięknie,
ja będąc normalnie w szpitalu nie myślałam w ogóle o makijażu jak większość ale była dziewczyna która malowała się codziennie i to jeszcze pod kolor piżamki:-)
ale każdy robi jak lubi, jeśli komuś to potrzebne to mi nic do tego
 
reklama
moja siostra kazała czekać taxówce pod domem kiedy jechała do porodu( była 1 w noocy) bo musiała sie pomalowac. Stwierdziła, że jako pielęgniarke wszyscy ja tam znaja i musi wyglądac jak czowiek:)
 
Ja chyba wezmę kosmetyki, nie wiem czy ich użyję, ale nie wiadomo nigdy ile się tam będzie. Do porodu to raczej głupota, ale jak będę miała siły po to czemu nie, wiem, że lepiej będę się czuła z makijażem.:-)
 
Ja właściwie przestałam się malować... Zresztą na wiosnę zawsze mniej 'tapety" nakładałam a latem to już w ogóle....:-) Słoneczko i opalenizna to dla mnie najlepszy makijaż. :tak: Teraz do tego dostaje uczulenia na moje najbardziej sprawdzone kosmetyki...:szok::no: Tak więc mam problem z głowy.
Jedynie co czasami używam to samej czarnej kredki do oczu.... Mus do twarzy kupiłam jakieś 4-5 miesięcy temu i jeszcze go mam... Tusz? Wychodzę z bloku i już jestem zalana łzami.... :eek:
I na porodówkę wezmę tylko i wyłącznie krem, balsam.... żadnych kolorów:rofl2:
 
ale naskrobałyscie ehh nie nadazam no ;p widze ze temat porodu nadal na topie - no ja jako sie obawiam ale zoabczymy co i jak. do spzitala rzeczy do makijazu nie biore bo sie nie maluje nawet nie umiem :( hyht :] a tera lece spac bo jutro kolejne ogladania aut bo andla nie kupilismy a jescze nauka musi ruszyc u mnie :*
 
ja sie maluje hmm od swieta, do pracy sie nie malowalam, za duzo u nas chemii i mi czasem oczy lzawily, teraz do lozka to tak chyba bez sensu ;-) a na porodowke, raczej nie w glowie mi bedzie malowanie, poza tym pewnie i tak by mi wszystko splynelo i wygladalabym jak joker, wiec tak jak iwon: krem, balsam i jeden problem mniej
 
witajcie! a za mną kolejna prawie bezsenna noc - usnęłam dopiero po 4 tej a o 7 mej byłam już na nogach:confused2:
po części to pewnie taka 'dolegliwość' ciążowa a tak poza tym.... to chyba niestety nerwy. Wczoraj rozmawiałam z moim szefem i w firmie są takie cięcia, że nie wiem czy jeszcze będe miała gdzie wrócić po macierzyńskim. Ja wiem że podobno wtedy ma być już nieco lepiej ogólnie i że zaczniemy wychodzić z kryzysowego największego dołka, nie mniej jednak... nie mogę jakoś spac spokojnie:baffled:
 
reklama
Witam sie sobotnio ! wczorja o 22 mnie scielo a dzis o 8 rano oczy jak pingle no nic bynjamniej sniadnako osbie odbre jakies zjem hihi
aaa dzis mam 100 dniówke do narodzin synka :] hihi Boziu to tylko 100 dni
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry