Witajcie z rana:-) My wczoraj trochę szybko poszliśmy spać i dziś od po czwartej obudzeni

Byliśmy wczoraj na komunii, a że była o 9 rano to i skończyła się koło 18-tej. Mój podpity to padł koło ósmej a ja niedługo po nim.
Pogoda dalej masakryczna, zimno i mokro, kiedy te ciepełko przyjdzie, coś te prognozy się w ogóle nie sprawdzają..
Wczoraj po komunii miałam takie dziwne bolące skurcze ale od pleców do brzucha i coś się działo koło szyjki macicy, trochę się wystraszyłam, bo ja skurczy jeszcze żadnych większych nie miałam, ale przeszło:-)
Spakuję dziś torbę, dalszy ciąg prania ubranek no i za porządki się muszę wziąć bo coś się lenię.
Fioletowa nie myślałam, że już czereśnie są, zapatrzona w te truskawki innych owoców już nie widzę:-)
fela tak każdy pisze, że śliczna ta niunia, kruszynka,a że czytałam od najświeższych postów, to myślałam, że to fotka jakiegoś dziecka będzie a tu małe zaskoczenie

:-). Ale faktycznie urocza fotka:-)