Czesc laseczki..
U nas noc w sumie ok.o ile mozna mowic o nocy..bo jak wstaje o 4 ale mniejsza z tym..
Jakies 5 lat temu tez baralam Yasmine i po kazdej jednej jak bralam, tak mnie brzuch bolal jak bym zjadla cos niestrawnego i musialam isc do lazienki..
Pozniej po porodzie bralam cerezette czy jakos tak..sa jedno skladnkikowe, wiec tez wolniej dzialaja..bo dopiero po 10 dniach, ale nie trzeba czekac na miesiaczke.. po nich w sumie czulam sie dobrze, ale w polsce jedno opakowanie tych tabletek kosztuje ok 40 zl wiec dosyc duzo jak za 1 miesiac..
zreszta i tak sie mijamy z P wiec nie mam po co brac..bo juz nie pamietam kiedy ostatni raz baraszkowalismy hmmm...
A co u Robcia hmm dzisiaj przestal goraczkowac, ale nadal jest marudny czyli jeszcze do konca mu nie przeszlo..
Dobra maluch spi to ja ide troche posprzatac..