reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2009

Byliśmy u pani laryngolog. Dała Buderhin do nosa (na alergię), syrop Xyzal (alergia), ACC100 (na rozrzedzenie wydzieliny oskrzelowej) i poradziła, żeby kupić balony, które się dmucha nosem (dostępne w aptece - mają poprawić ciśnienie w uszach)... zobaczymy co będzie dalej. Przez 3 tygodnie mamy brać leki i znów na badanie do kliniki. Tym razem mamy przyjechać do kliniki jak będzie miała dyżur i ona osobiście zrobi ten tympanogram Tomkowi.

To by było na tyle. Jutro nie wiem czy zdążę się rano odezwać, bo najpierw na dół do teściowej chłopaki pójdą z laurkami, a na obiad do moich rodziców śmigamy. Buziaki!
 
reklama
Witam się wieczornie,
mała tak jak podejrzewałam obudziła się zaraz po tym jak tata wszedł do domu czyli o 16.20, a jak Zosia spała, długo??
u nas kaszelek chyba pomalutku mija, przynajmniej tak mi się wydaje,

Ewa to wieści od pani laryngolog chyba całkiem dobre, co??
Kamlotka ja się przyłącze z lampką Martini, oki??
dziuuula zdrówka życzę dla synka
vioreczka to widzę, że nasze lipcowe dziewczyny prawie wszystkie się zmówiły z tymi protestami przed spaniem

obejrzałam mecz naszych szczypiornistów, niestety przegrany, ale ciekawy, teraz zobaczę Dr House i chyba pójdę spać, bo jakaś zmęczona jestem, no a jutro trzeba będzie posprzątać mieszkanko, no i odwiedzić babcię M i rodziców M, a sobota to już w Gdańsku cała, najpierw moi rodzice, a później jeszcze moja babcia, więc pewnie będę miała dla was troszkę mniej czasu
miłego wieczorku wam życzę
 
Hej

Adudz- Zosia pospała godzinkę, czyli chyba krócej troszke niz Monia? W dodatku obudziła sie z dzikim płaczem, nie pozwalała sie dotknać, beczała i powtarzała:nie, nie, nie!:sorry: Nie wiem o co chodziło:eek:
Widze, ze i Tosia spania odmówiła:sorry:eh, te nasze dziewczyny... Ciekawe jak bedzie dzisiaj:sorry:
Moja Maleństwo Vioreczko tez wczoraj szalało:sorry:. Ciekawa jestem strasznie jak jest teraz ułozone bo jak dla mnie to ciągle fikołki robi w brzuchu. Raz czuję przesuwające sie rączki w okolicy pępka, a innym razem w tym samym miejscu jest bez watpienia mały tyłas:-) wypięty do granic mozliwości. Usg mam dopiero 7lutego- masakra z tym NFZem:wściekła/y: Jak ja wytrzymam? Stresuję sie waga maleństwa, że znów bedzie kurczaczek jak Zosia:-(Zwłaszcza, ze ja jakos ostatnio nie przybywam zbyt szybko. No i miałam sen, ze dziecko ułożone pośladkowo i ze cesarka musi byc:baffled: A ja cesarki nie chce za żadne skarby:no:

Dzisiaj Zosia wstała jak zwykle o 4.30 w nocy, ale poszedł do niej mąż. Chcemy ja troche pzyzwyczaic, zeby potem jak w szpitalu będę był mniejszy szok dla niej i mniejszy problem dla męża. Oczywiście darła sie wniebogłosy. Mąż jej spiewał, to starała sie go zagłuszyc płaczem:sorry::-D co jej sie zreszta udawało. Ale w koncu po pół godzinnym płaczu ja zagadał i łaskawie pozwoliła sie wziąć na kolana i zasneła:tak:

Ewa- mam nadzieję, ze leki pomogą:tak: Trzymam kciukasy.

Kamlotka- ja chetnie skorzystałabym z poczęstunku, ale niestety- przymusowa abstynencja:sorry:

Dziuula- moze faktycznie lepiej skonsultowac ta gorączkę z lekarzem. Zdróweczka!!!

O, wstała płaczka mała;-) Idę do niej:tak:
 
witam się w piątek:-):-)

uff, dopiero 10.30 a ja już jestem taka zmęczona, że :szok: ale to pewnie przez to, że nocka nie przespana niestety :-:)-:)-( mała obudziła mi się z kaszelkiem przed 23 i nie chciała spać aż do 2.30, a i tak później spała z nami w łóżku bo jakaś niespokojna była, więc nocka ogólnie niewesoła,
a dziś już poodkurzałam, posprzątałam, pranie wstawiłam więc też już troszkę się zmęczyłam, no ale teraz małą płożyłam do łóżeczka i mam chwilkę na odpoczynek (mam nadzieję, że mała zaśnie i nie będzie takich problemów jak wczoraj), jeszcze tylko zostały mi podłogi do umycia, i obiadek do zrobienia - a dziś rybka pod kruszonką, ale to za chwilkę, teraz kawka :tak::tak::tak: i rogalik :tak::tak::tak:
 
adudz rybka pod kruszonką?? pisz prędko jak to zrobić bo brzmi pysznie mniam

Ewa, na pewno te zabiegi pomogą i będzie wszystko ok z uszami :-)

Ania, Zosia to teraz tylko po oczach jak dziewczynka wygląda, reszta jak Jaś :laugh2:

u nas nocka boska, 20:30 - 8:30 z 2 maleńkimi jęknięciami na znalezienie smoka. Rano przytulańce, potem dała Juluś babci prezent. Niestety t nie za bardzo się chyba ucieszyła pewnie jest przekonana że ja malowałam tą laurkę. A to serio Jula robiła :wściekła/y: ja tylko jej ręce trzymałam z dala od buzi co by farbek się nie najadła. No nic moja mama i tato na pewno się ucieszą z laurki.
 
Ufff...moje dziecko tez juz spi:tak: I całe szczęście. Moge sie teraz zając czyms konkretnym.

Wczoraj tłumy na lipcu, a dzisiaj co??:crazy: Pisac mi tu raz dwa trzy!!
 
Beatko przepis na kulinarnym wątku już wstawiłam

Aniu ja tez jeszcze pewnie przez chwilkę cieszę się ciszą w domku, bo mała jeszcze śpi, no ale pewnie już niedługo
 
Heloł:-)
Melduję się że żyjemy,u nas nic sie nie dzieje,ja zdrowa,mężola troszku gardziołek boli a Alan obsypany,ale to juz standard jak mu dam jakąs nowosc do diety.Tak ze ogólnie ok.:tak:
Piszecie co mnie cieszy ale mam chyba z dziesiec stron do nadgonienia.
No i musze konczyc bo Alan wpadł w szał ze mu nie daje walic w klawiature:crazy:
Buzi buzi
 
Ufff... dzieci w łóżkach. Tomi jeszcze coś tam od tatusia chce.

Co do wieści od pani laryngolog - łątwiej leczy się wszelkiego rodzaju ostre stany zapalne w uszach, które kwalifikują się do antybiotykoterapii. Leczysz antybiotykiem, stan zapalny znika i jest spokój. Tu jako takiego stanu zapalnego nie ma. Jest płyn w uszach, którego nie wiadomo jak się pozbyć. Próbujemy leczyć lekami. Wyczytałam, że leczenie farmakologiczne stosuje się 3 miesiące, a jak nie będzie efektów to wtedy zakłada się jakieś dreny (łączy się to z ogólnym znieczuleniem :baffled:). No ale na razie trzymamy kciuki, żeby leczenie dało oczekiwane efekty.

Właśnie zasiadamy przed TV, herbatka się robi i oglądamy Infiltrację... Miłego wieczoru!
 
reklama
hej
zanim nadrobię ewa uważaj z budherinem u dzieci - ja to brałam na alergię i nie ucieszyła mnie informacja w ulotce że może zaburzać wzrost u dzieci...

a teraz lecę czytać

myśmy dziś u jednej babci byli - mały dał całusa, a do drugiej babci zadzwoniliśmy i mały biegał z telefonem po domu i krzyczał "baba, baba" potem powiedział do słuchawki "bam" bo dziś wyrżnął dwa czy trzy razy - więc druga babcia też pewnie cała w skowronkach - jedziemy do nich jutro - prezenty już dawno daliśmy więc teraz tylko tak żeby się pokazać :-D
 
Ostatnia edycja:
Do góry