reklama

Lipiec 2010

oj dziewczyny wrocilam z miasta,nogi mi do tylka wchodza i spuchniete je mam jak nie wiem!!u nas dzisiaj strasznie parno,nie ma czym oddychac do tego z 24 stopnie cieplaj,strasznie sie czuje w taka pogoda a co dopiero bedzie jak sie upaly zaczna:/
 
reklama
ja tam się cieszę, jestem ciepłolubna. Szkoda, że mają jakieś zmiany w pogodzie nastąpić. Też musiałam zdjąć obrączkę, ale M mówi, że ja z brzuchem to GPS nie jest potrzebny ;-)
Żałuję tylko, że nie mam ogródka a mój balkon jest nasłoneczniony tylko do południa.

Kama zapraszam, ale dzisiaj wersja "cztery sery z brokułami" :-D
 
u mnie dzisiaj też spagetti:-)

kurde oglądam w kółko wózki i sama już nie wiem co wybrać.......jestem taka niezdecydowana...ale co tam nawet na imię dla małej nie mogę się zdecydować...
 
kurde, Wy mi tu nie mówcie o spageti, bo ja jutro idę na poprawkę tej cholernej glukozy i jestem dziś w zasadzie na wodzie i ciemnym chlebie :/ A wczoraj któraś pisała o makaronie z truskawkami i mnie nosi teraz:cool:

dzwoniłam do zusu i lada dzień oznacza 2 tyg z hakiem, prawie trzy :dry:
 
u mnie dzisiaj też spagetti:-)

kurde oglądam w kółko wózki i sama już nie wiem co wybrać.......jestem taka niezdecydowana...ale co tam nawet na imię dla małej nie mogę się zdecydować...

Ja pozostaję przy pierwszej opcji - jedo fyn 4ds :-) I tak nie mam za bardzo z czym szaleć, a wózek moim zdaniem ok.:happy2: Póki co nie zaprzątam sobie tym głowy, bo i tak nie mam kasy i miejsca. Rozważam w ogóle opcję używanego. Widziałam ostatnio na allegro kobieta z Wawy sprzedawała - gondola w ogóle nie używana, spacerówka z stanie idealnym za 800 zł, a do tego fotelik maxi cosi za 199zł.
 
ja jakos wozkiem tez zbytnio sobie glowy nie zawracam,pojedziemy do sklepu,ktory prowadza znajomi i cos kupimy,nie mam jakis mega specjalnych wymagan,musi wpasc w oko i juz:)
atabe imieniem sie nie martw ja i M jeszcze przy porodzie o nie klucic sie bedziemy,takze sama nie jestes.

ogolnie to cichawo tutaj dzisiaj ,wszystkie pewno korzystaja z ladnej pogody a ja kisze tylek na sofie,wogule to jakos tak byle jako sie czuje:/a najgorsze ze moja tesciowa ma zamiar do nas przyjechac latem,byla juz mala wymiana zdan z M-przeciez ja z tym babskiem 24h na dobe nie wytrzymam!!!Ratunku!!!
 
:-D:-D:-DKama nie martw się - mnie też to czeka. A najgorsze, że teraz remontujemy i chciałam kupić sofę i nie jest rozkładana i mój tata mówi że mam się niczym nie przejmować i kupować, jak oni do nas przyjadą jakoś sobie poradzą. Ale oczywiście M nalega, że nie bo jak jego dziadkowie albo rodzice przyjadą, nie ma gdzie rozłożyć materaca. No kur... ja mebluję pod siebie, czy pod innych ?!?!?!
 
reklama
a ja podłapałam mega dołek - po tych wczorajszych wynikach. Strasznie mnie ten cukier dobił... Teraz to już mi ręce całkiem opadły. Co wizyta to jakieś nowe komplikacje wynajdują. A gdzie jeszcze do końca i samego porodu? Mogę się starać, dwoić i troić, produkować hurtowo soczków z marchewek, zagryzać rybką na parze, a i tak jest wszystko źle i ciągle pod górkę :(
Zajrzałam na dwie strony i poczytałam o tej cukrzycy, ale jak doszłam do możliwych powikłań i dziecka to już w ogóle totalna załamka :sad::sad::sad:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry