Hej dziewczyny, nie wchodziłam jeden dzień, bo w biurze duuuużo pracy, sezon się zaczyna, no to teraz muszę Was nadrabiać.
Ciężka noc za nami, bo Majka całą noc kasłała takim suchym kaszlem, nie mogliśmy spać i ona też się bidulka umęczyła:-( Coś mi się czuję, że jakieś świństwo zaczyna kwitnąć, bo ogólnie jest zdrowa, w zeszłym tygodniu tylko katar, a teraz znowu kaszel się przyplątał, w nocy musieliśmy ja inhalować, a jak ona j=kaszle to my już spać nie możemy z nerwów i stresu co się znowu dzieje...
Dostałam od kuzynki męża 4 kartony ciuszków, połowa z nich jest po mojej Mai (bo ja jej wcześniej dałam), a połowa po jej córce. Przebrałam, ale duuużo z nich odrzuciłam w ogóle, bo są zniszczone już, zszarzałe, albo z plamami. Ale wiem na czym stoję i czego mi brakuje przynajmniej. Zakupy dla małej porobię jak urządzimy do końca pokój, czyli pewnie w maju jakoś.
Jeszcze doszła u nas propozycja jednego imienia, co by sobie utrudnić: Łucja (bardzo nam się podoba tylko nie ma za bardzo zdrobnienia, Majka wymyśliła, że mówilibyśmy do niej Łucyjka.
Madzik, fotelik Peg Perego Primo Viaggio Tri Fix
Ewelad i Jedyneczka, mój M też wcale nie wybredny co do jedzenia, jak nie ma obiadu to sobie kiełbasę z lodówki weźmie i popija mlekiem (dla mnie ten zestaw odpada, a to jego ulubiony:-)
justa, potwierdzam-czekoladowe pyszne, też robię czasem.
Dzamenka, ja oglądałam Male Księzniczki i normalnie się tak wkur.....ałam, ze szok, M w końcu powiedział, ze wyłączy jak będę tak przeżywac i się denerwować. No przeciez to są poj....ni ludzie normalnie. Ale to USA - ja tubylców tamtejszych nie trawię i mam do nich dużo uprzedzeń.
Mysza, my tak raz na tydzień większe w Realu i codziennie dokupuje pieczywo, wędlinki czy owoce tylko.