reklama

Lipiec 2010

Geperty nie pisz prosze czarnych scenariuszy.U mnie w 5tyg. i 4 dniu bylo widac tez tylko pecherzyk.Termin z OM rozni sie u mnie o tydzien od tego z USG.Moze po prostu doszlo do zaplodnienia pozniej niz sadzilas,tak jak bylo u mnie.
 
reklama
Geperty tule Cie mocno i calym serduchem jestem z Toba i malenstwem ..musi byc dobrze kochana !!

atabe wez mnie nie stresuj :-(ja mam wizyte dopiero na poczatek stycznia ...

ide ogladac filmy M jakies posciagal ..
 
Geperty ! jak nikt rozumiem teraz Twoje obawy ale obie musimy być dobrej myśli! Nie raz slyszałam o niby pustych pęcherzykach a potem rosla sobie piękna fasolka. Musisz być dobrej myśli! A w poniedziałek marsz na betę!
 
Hej dziewczyny, wpadłam się w zasadzie tylko pożegnać, niestety się i tym razem nie udało, leżałam 3 dni w szpitalu, ale nie udało się uratować maleństwa... :-(To już 3 raz, a więc czeka nas wkrótce seria badań, żeby zobaczyć, dlaczego tak się dzieje, mam malutką nadzieję, że jednak jeszcze nie wszystko stracone... Teraz codziennie coraz bardziej doceniam to, że udało nam się i mamy jedno dzieciątko, to jedyne trzyma mnie teraz przy życiu. Trzymajcie się dziewczyny, dbajcie o siebie i o maleństwa, wszystkiego dobrego Wam życzę, może czasem do Was zajrzę, jak już ochłonę.
Pozdrawiam.
 
Evi bardzo mi przykro.Mam nadzieję,że badania coś wyjaśnią!:-(
Geperty ja się już tyle naczytałam o tych "pustych pęcherzykach", że jestem pewna jednego-nie wszystko stracone i trzeba mieć nadzieję!!:tak:
 
Evi-:-(
Geperty- głowa do góry!MUSI i BĘDZIE dobrze:-)

Ja dziś przygłodziłam się, a potem wchłonęłam jednym kęsem pasztecika z kapustą i do tej pory umieram, a jadłam o 11...blee
 
Evi bardzo mi przykro...:-(
Ja praktycznie jem tylko chleb z zielonym ogórkiem :eek: a przynajmniej na śniadanie i kolację :tak: teraz leżę sobie,bo objadłam się spaghetti :sorry: Z rana czuję się w miarę dobrze,ale po południu przychodzą mdłości i trwają do późnego wieczora :crazy:
We wtorek pierwsze USG,zaczynam się denerwować...i mieć głupie sny...chciałabym mieć to już za sobą i ujrzeć moją kruszynkę :tak:
 
reklama
witam dziewczynki! mam nadzieje ze przyjmiecie mnie do swojego grona... jestem juz styczniowka 2009, no i wychodzi na to, ze bede lipcowka 2010! wg. ostatniej i zarazem 1 po porodzie miesiaczki termin wychodzi mi na 15 lipca, wiec miedzy moimi dzieciaczkami byloby 1,5 roku roznicy! pozdrawiam wszystkie przyszle mamusie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry