tiffi biedactwo-no wspolczuje Ci bardzo. moze nie bedzie tak zle...jak to nie az tak bardzo duzo ponad norme to moze drakonskiej diety Ci nie przyfasola...a jak sie poprawi to moze w ogole diete zniosa... gorzej z tym bialkiem. oby sie poprawily wyniki-trzymam kciuki
ania_pestka zdrowiejcie jak najszybciej. biedny twoj synus.
dzamena taka kapustke jak Ty robisz tez bym chetnie pozarla-mniam mniam :-) ja w ten sposob tylko 2 razy robilam ale pyyyycha. a nowalijki to juz bym najchetniej naraz wszystko chciala :-) a tak poza tym to i mnie dopadlo uczucie dusznosci. tylko chodze non stop i okna otwieram a M je za mna zamyka
ewcik spokojnie-wyrobicie sie ze wszystkim

powodzenia
no prosze -
tweenie przyjechala do Czestochowy i co dostala na dziendobry??? a botwinke dostala



to juz nie swiete miasto a botwinkowe miasto hihihi
vanilka ja wlasnie tak wstaje bo moj M wstaje do pracy o 7 i ja mu zupe mleczna warze i kawke/herbatke a potem mi sie juz nie chce spac i tez juz wstaje. zresztya pozniej szybciej jestem padnieta wieczorem i razem z nim zasypiam zamiast mu swiecic swiatlem po nocy. bo oboje tego nie lubimy-on bo mu przeszkadza a ja bo mi przeszkadza jak zrzedzi :-) a motorek w dupie to naprawde mam hihihi ales mnie ubawila


jedyneczka ja tez juz mizerii nie robie z samej smietany-daje lyzke smietany a reszte kefirku-ja z kolei polecam pilosa z lidla ale tego w buteleczce-mniam :-) i tez sol pieprz ale bez kwasku. opowiedzialam Mkowi o Twojej nocnej wyzerce z Magnum w roli glownej i sie smialismy :-) moglam? nie gniewasz sie? :-) a domku faktycznie szkoda i cie b dobrze rozumiem. to nie o sprawy materialne chodzi ale o wartosc sentymentalna :-)
patipaula dzieki za kciuki :-) dobrze ze mialas pogode i 2 dni laby-komu jak komu ale tobie to ten odpoczynek sie naprawde naprawde nalezal pszczolko pracowita :-)
kasik, emih i geperty dobrze ze zyjecie i zrowe jestescie-fajnie ze sie odezwalyscie :-)
emih no jak ci sie takie rzeczy dzieja to jawka ze idz wczesniej do gina-nie ma co odwlekac.
geperty no to jak lawina wam ten remont idzie :-) super :-)
maruska to smacznego :-) ;-) ja jak powachalam dzis garnek po nich to nawet nabralam znow tez ochoty :-) znow bedzie jak co roku-po 4 razy w tygodniu na obiad hihihi
vanilka łał!!!! czy to zemsta za ta botwinke :-) no zjadlabym no :-)
anetka no wlasnie nawet jak sie wyspi czlowiek to przy takiej pogodzie i tak senny :-) trzymam kciuki za dobre wyniki
tiffi no oby Ci sie humorek poprawil :-) a truskawki moze bedziesz mogla...
jedyneczka u nas kolo 30 osob na szkole rodzenia



i dzis bylo o karmieniu
ewcik ja nawet nie wiedzialam ze mam ochote na kapusniak. dopiero jak go znalazlam w zamrazarce w szufladzie z gotowcami to sie okazalo ze mam ochote na niego :-) a co to sa prazuchy?
atabe czy to ja ci niby tego smaka zrobilam? :-) a ja to mam skaka na kazda jedna rzec o ktorej piszecie-powaznie. no moze oprocz slodyczy-na nie jakos nie ma w ogole ostatnio smaka (oprocz lodow). takze w skrocie jestem jednym wielkim chodzacym zoladkiem :-)
anetka to chyba jakis znak ze ten kluczyk od barku sie zlamal ;-) :-) smacznego :-)