reklama

Lipiec 2010

a tak z innej beczki macie tez juz takie smieszne sny,bo czasami jak sie rano obudze to ze smiechu wytrzymac nie moge:)))
Chciałabym mieć takie śmieszne sny,od paru dni mam takie koszmary,że aż strach :szok: nawet miałam taki sen...że samą siebie w trumnie widziałam :szok::eek: coś okropnego,wczoraj mi się śnił koniec świata a dziś,że straciłam dzidzie :-(:-(:-(Mam nadzieję,że mi to szybko minie,bo aż boję się zasypiać.:hmm:
 
reklama
mnie sie snilo ze chinczyka urodzilam:szok:
albo ze urodzilam synka,przyniesiono mi go po porodzie bo mialam go przewinac sciagam mu pampersa a tam fujara jak u doroslego faceta:szok::cool2::-):laugh2:
 
:-Dno ja po przebudzeniu rano tez,kazdemu jak opowiadam o boki ze smiechu zrywa,mowie wam takie pierdoly mi sie snia ze to az nienormalne jest:-D

a teraz zmykam do lozeczka do jutra mamuski!!!
 
No,ale macie sny.....A ja swoich ostatnio w ogole nie pamietam!
No coz,przyznam sie-ja tez mialam dzis mikolajkowy seksik;-)z mojej inicjatywy:-)Tylko potem sie przestraszylam,bo w lazience zauwazylam na papierze rozrzedzona krew:-(Ale podczas nastepnej wizyty w wc juz nic nie bylo,wiec mam nadzieje,ze to tylko podraznilismy troche szyjke macicy (pod koniec poprzedniej ciazy tak mialam i po seksie,i po badaniu ginekologicznym).
 
Witajcie poniedziałkowo!
Claudia, jak u Ciebie, bo się martwię?
Ale sny macie faktycznie :szok: Ja śpię tak mocno, że wogóle żadnych nie pamiętam - może i dobrze :-)
Mnie mija chyba zmęczenie z pierwszych tygodni - nie jestem też już taka senna. Zostało mi tylko pobolewanie piersi i wrażliwość na zapachy. Normalnie łatwiej żyć :-)
U mnie byli wczoraj rodzice na Mikołajkach, i o dziwo nawet nie zapytali, dlaczego nawet lampki wina nie piję - a ja już miałam bajeczkę przygotowaną, bo z wiadomościami jeszcze czekam - do Świąt ;-)
Miłego tygodnia Wam życzę! Czy któreś lipcówki mają w tym tygodniu wizyty?
 
Witam poniedziałkowo!:-D Miałam dziś nockę trochę zarwaną bo mała się co chwilę przebudzała,a tak mi się wstawać nie chciało :sorry: w końcu o piątej rano zażyczyła sobie kakao i dopiero co się obudziła.Ja zaraz pędzę do laboratorium do pobrania krwi a jutro na 13 godz USG :tak::-D już nie mogę się doczekać :-)
 
Witam po weekendowej przerwie!

Ciężko dziś było zwlec się z łóżka, tak deszczowo i ciemno...
Właśnie nadrobiłam zaległości, ale napisałyście...:-) Ja weekend miałam zakupowo -biegający.Umyłam też kilka okien ( nie cierpię tego), co skutecznie popsuło mi nastrój:wściekła/y: Na pocieszenie kupiłam sobie później śliczną liliową ciążową bluzeczkę i rybaczki - fajnie wyglądają do kozaczków. Od razu lepiej:-)
Rosnącymi brzuszkami się nie przejmujcie, bo ja mam to samo (to był jeden z powodów zakupów).
Clauia - nie przejmuj się głupim babskiem w szpitalu, najważniejsze jest teraz dzidzi. Dziś po wizycie będzie lepiej, odezwij się po;-)
 
reklama
Witam Was po weekendzie :-) Ale czytania :)
U mnie Mikołaj był ale z prezentem :zawstydzona/y:Bo lekarz sexiku zabranił i mąż sie stosuje do zakazu. Chyba się boi, ze znowu stracimy dzidziusia i woli dmuchać na zimne :-D Ale w tym tygodniu idziemy na wizytę i może już będzie wszystko ok .... Chociaż jak czytam co tam u Was się dzieje po wizytach to mam stresa...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry