reklama

Lipiec 2010

ja też już wróciłam po szkole rodzenia.. kurcze, nie wiem, co się dzieje, ale okropnie boli mnie brzuch:baffled: już jak tam szłam, to bolało, ale wzięłam no spę i przeszło.. i teraz znowu.. ledwo do domu doszłam.. nie wiem, co to za ból, czy to jakieś gazy czy co:no: wezmę espumisan, moze przejdzie..
 
reklama
maruśka ja polecam pierwszy rok życia dziecka, korzystałam z rad przy Emi, teraz wydanie uaktualnione pewnie więc myślę ;-) wg. mnie dobra ksiązka, znajomej pożyczyłam ale ma mi oddać :tak:

Pierwszy rok życia dziecka - Murkoff Heidi, Eisenberg Arlene, B.S.N Hathaway Sandee - atrakcyjna cena, opis książki, recenzje i opinie - Wysylkowa.pl

Generalnie jestem za pewną samodzielnością a u mnie wyglądała ona tak że :kiedy wiedziałam że mała nakarmiona i sucha, nie brałam od razu na rączki jak gęgała tylko starałam się zagadać i zostawić na troszkę samą, nie nosiłam dużo na rękach wręcz bardzo mało ale była najczęściej ze mną w foteliku i "rozmawiałyśmy sobie " :tak: oczywiście cycor na żądanie :-p i zawsze usypiała sama w łóżeczku, nawet jak z nią spałam kiedy miała ponad roczek na duzym łózku, to zasypiała sama i do tej pory jak chce spać to wycisza się, gasi i śpi:tak: i potrafiła się sama sobą zająć pięknie. Więc ja jestem za takim wypośrodkowaniem aby dzieciaczek miał możliwość na rozwijanie samodzielności a jednocześnie czuł naszą wielką miłość. Ale powiem że ciężko nie rozpieszczać takiego maleństwa:-p no i nie każdy dzieciaczek taki sam więc nie wszystko się sprawdza z dobrych książkowych rad :-) tym razem może się okazać że będę z małą w huście 24 na dobe:-D

Motor super , coś dla prawdziwej kobiety;-)

mysza to należała Ci się ta zupka po takich męczarniach w nagrodę:tak: ja tez powoli z załatwianiem się odgrzebuje, no poza remontem:dry:
 
Hej Brzuchatki!!
Witam się po kilkudniowej nieobecności..Powiem Wam,że bez neta w ciąży można naprawdę się zanudzić:crazy:...U mnie wszystko ok..Mała kopie jak szalona:tak:..Idę Was nadrobić...BUZIACZKI:-)
 
hej ho!
Na wizytacji szpitala było ok-sale są ładne ,ale ja się boję tej cesarki-póki co staram się o tym nie myślec i wmawiam sobie że teraz amm 3 tyg ponad spokoju od wizyt , badań i się pocieszam,że wsyztsko idzie ok,ze szyjka na miejscu ,że mam siłę na chodzenie i takie tam, ale i tak ten strach jest we mnie niestety.
Emih Ty odpoczywaj więcej i trzyamm kciuki za wizytę!!
Maruska ja też kupiłam ksiązke Pierwszy rok z życia dziecka ,a drugą Dzieciozmagania-ta druga taka na wesoło,ale fajna.Dzięki za długi post dla mnie -bo cos ostatnio mało stron do czytania :)
Dzamena bidulko kurujcie się razem z Filipkiem-pewnie coś podłapalas w tym szpitalu.
Vanilka ja też dzisiaj zjadlam całą paczkę Haribo kwaśnych i teraz mam mega zgagę-pokarało mnie ;)
Ewcik mnie czasami tak boli brzuch jak mam wzdęcia-własnei wtedy biore espumisan i pomaga ,więc połóż się i pewnie niedługo przejdzie.
Supcio no fajnie ,że już wróciłas-skoro tam nie wypoczęlas to nadrabiaj teraz :)
Tiffi Ty przez tą dietę cukrzycową malo przytyjesz bo to zdrowa dietka,wiec jakis plus w tym jest, no i ważne że cukry są teraz w normie!!
Jedyneczka tak to jest z tymi fachowcami w naszym kraju, więc nawet nie ma co się nimi denerwować!!
 
dziewczyny ja tylko na chwile zameldowac ze zyje,mialam dzisiaj koszmarny dzien i jestem wykonczona i psychicznie i fizycznie:sorry2:
moj dzien zaczal sie juz o 5 rano,bo wstawalam do pracy-naszczescie byl to juz ostatecznie moj ostatni dzien mimo to dostalam w kosc,myslalam ze macica mi w kregoslup wrosnie!!!i ten okropny bol plecow!!!zaraz po pracy od razu wizyta u cukrzyka i dietetyka,nasiedzialam sie tam 3 godzinki a pozniej dostalam telefon ze maz mial wypadek w pracy,porazil go prad i jest w szpitalu!!:zawstydzona/y:naszczescie wszystko dobrze sie skonczylo,bo nie spalilo mu reki a moglo,zrobiono mu wszystkie podstawowe badania i wrocilismy razem do domu,jutro rano mamy jechac tylko powtorzyc ekg :-(
przed chwila polezalam troche w wannie i zaraz ide do wyrka,bo plecy dawaja o sobie znac i brzusio tez twardnieje.
mam nadzieje ze jutro bedzie lepiej:tak:
milej nocki brzuchatki
 
ja już po SR, trochę mnie pani ginekolog przeraziła swoimi realistycznymi opowieściami-nawet D stwierdził, że go krocze i pochwa bolą:-) u mnie też pojawiają się nieśmiało paskudne dolegliwości- wczoraj wieczorem zgaga-chyba, bo nigdy nie miałam, ale po konsultacji z D stwierdziłam, że to jednak ta cholera-nieduża wprawdzie-łyknęłam mleczka zimnego i przeszło, a dziś atak mdłości bleee, ale takie uroki jak widać:-)

kama co za szczęście , że M nic się nie stało, ale stres musiał być ogromny bidulko!!! czuwa nad Wami jakiś aniołek:-)
 
kama1986 ojej, to dobrze, że nic się nie stało!! oj biedulu najadłaś się nerwów..

ewelad często wspominacie tutaj o szkole rodzenia, też się chciałam na takową zapisać, jednak okazało się że u mnie w mieście, liczącym 60tys ludzi, takowej nie ma! ;-/ ale jak chyba mam mieć ostatecznie CC to takowa nie będzie mi potrzebna ;-)

maruśka
ja mam pożyczoną książkę z tej serii, co zalinkowała jedyneczka 'W oczekiwaniu na dziecko' i owszem, znajdzie się tam kilka ciekawych i przydatnych rzeczy ale.. ale bardzo wiele rzeczy jest przekoloryzowane czy przedstawione tak jak jest w USA - w Polsce jednak kobieta nie ma dostępu do niektórych rzeczy czy możliwości powszechnych w Stanach. Odnoszę wrażenie, iż żyjąc z tą książką, żyłoby się jakby w szklarni, non stop o siebie dbając, zwracając uwagę na najdrobniejsze szczegóły i spędzając co najmniej 12 godzin na dobę w kuchni, nie licząc czasu spędzonego w sklepie na dobór i przygotowanie odpowiednich produktów. Baaardzo dużo treści trzeba traktować z przymrużeniem oka i mnie to osobiście nieco zniechęca do tej książki, gdyż nie jestem człowiekiem który lubi doszukiwać się naprawdę istotnych informacji w steku informacji zbędnych; to taka moja subiektywna opinia i nie wiem, może kolejna część ("Pierwszy rok z życia dziecka") jest lepsza..

madzik1980 patrzę, że Ciebie też czeka CC.. kurcze dziewczyny jak Wy to robicie? Wpadacie do szpitala i mówicie: mam zamiar tu rodzić więc wytłumaczcie mi co i jak? Idąc do szpitala do kogo się zwrócić w takiej sprawie, żeby nie spojrzeli na ciebie jakbyś spadł z marsa?
 
Ja powiem tylko Dobranoc padam na pysk ...
dawno takiego okropnego dnia nie mialam ...dobrze,ze juz sie konczy.
do juterka ...

aha kamcia Dzieki Bogu nic sie nie stalo M !!jeszcze tego potrzeba ...szpital itd ...

madzik ja tez im blizej tej mojej cc tym wiekszego stracha mam bo wiem juz co mnie czeka ...no ale damy rade .
 
kamuś dobrze, że nic się nie stało... odpoczywajcie teraz ;-)
Ja podziwiam te z Was, które jeszcze pracują, albo chodzą praktycznie na cały dzień na zajęcia,,, Ja to bym nie dała rady, w każdej pozycji dłużej niż 10 min i już mnie szlag trafia... A mój brzuch wcale nie jest duży :-D

Pospałam troszkę, teraz jem kolację i czekam na misiaczka. Musiałabym kuchnię ogarnąć, ale mi się nie chce...
 
reklama
byliśmy dziś na szkole rodzenia i szczęka mi spadła jak pani doktor nauk medycznych stwierdziła, że jak dziecko ma żółtaczkę, to jest to wina matki, bo źle karmi i dziecko głodne jest...

poza tym, rozdawali dziś błękitne kocyki z nivea :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry