Cześć dziewczyny!
Louise- ile ty masz zdrowia do pisania

i że to wszystko jakoś ogarniasz- co do kogo itd... Wiem, wiem, ja też sobie otwieram w oknach i co? Coś mi się zamyka, coś wyłączam sądząc że już odpisałam... ach.. wogóle... Jaka nierozgarnięta jestem ostatnio... Mój M z politowaniem patrzy jak szukam papieru toaletowego w lodówce itd itp A co do babki mojej- niestety- to nie taka babcia z bajek tylko czarownica- ileż ja się z nią w życiu psychicznie nameczyłam (potrafiła mnie głodzić na przykład bo nie chciałam zjeść jej krupniczka, to dziecko nie dostało nic do jedzenia przez 2 dni- bo chciała mnie złamać- dumna cholercia od urodzenia byłam ;-)) Ps. A tak wogóle to śniłas mi sie- pytałam jak układasz ten swój zaje***fajny fryz
Mystigue- no nie mogę z tego babska- aż mi skóra zgęsiała! Oj, tą ripostę Agathy trzeba zapamiętać na "wszelki"... Zgorzkniałe babska sa najgorsze!!!!
Madzik, Atabe, Olyv itd ;-)- współczuję opuchnięć i dołączam do grona... U mamy mi się zaczęło- pierwszy raz tam upału zaznałam... I klops.. Buty za małe: WSZYSTKIE! Rano i w nocy spuchnięte dłonie że palców zginać nie mogę, a jak wczoraj posiedziałm przy kompie z wami dłużej- myślałam że skóra na d*** mi pęknie jak się schyliłam ziemniaki obierać

Mi tylko lekarz powiedział: nogi do góry

Dzis M zosgtawił mi lapka, to choć moge pozycje zmieniać... A tu jeszcze tyle tygodni BUUUUU :-(
Ewelad- rwę również zaliczyłam jakoś chyba w 4-6 miesiącu. Przeszła sama z siebie. Pomagało leżenie... Tylko leżenia. NA większość naszych dolegliwości ciązowe pomaga leżenie tylko jak tu leżeć non stop?!
Agatka-natalia- prześlij mi swój nr na priv proszę
Gregorka- ja się ewakuowałam od mamy w niedzielę jak szła woda pod włocławek.. Niby żeśmy żartowali ale jednak mąkę pakowali na wyższe piętra... Co to za żywioł...
Vanilka- to i ja się przyłączam za duszenie za nalesniki ;-)
Atabe- cieszę się ze ustały skurczybyki- u mnie- nie zapeszyć- też :-)
Tiffi- może jednak zdążycie z tą przeprowadzką- ciągle szczerze wam tego życzę!!
Mruczka- gdzie fotki Twej rezydencji w nowej skórce? ;-)
Dzamena- u nas to samo w przedszkolu- szkoda słów...
Myszka- niestety, ja tez muszę płacic i teraz chcę ponownie zrobić TOXO- mam kota a nie mam odporności... I chyba zastanowię się nad tym mocznikliem i kreatyniną we krwi (puchnięcia)
Maruśka- wszystkie życzymy powrotu do zdrowia i bezpieczeństwa dla maleństwa