reklama

Lipiec 2010

eh no i po ktg w szpitalu , wyszlo w porzadku ale cisnienie mialam 155/115 :o i co najlepsze lekarka sie pyta czy mam rzeczyz e soba ja mowie ze nie... no to oni na to ze mam sie jutro zglosic z samego rana z rzeczami i ze mnie od razu przyjma.... ehhh ja to mam centralnie pecha no :wściekła/y:
 
reklama
Dziewczynki trzymamy mocno kciuki! louise dostała plamienia i gin wyciągnął krążek, wróciła do domu ale skurcze ma i miała dzwonić do gina o 22ej jak nie przejdą i do szpitala wtedy skieruje. Na jeden palec się rozwarcie zrobiło, biedna bardzo się boi:-(
 
hej ja tylko na chwilkę
przepraszam że nie odpisuję-ale synek mi się rozchorował....
cały dzień marudzi...
katar mu leci jak z kranu
oby nic sie więcej nie rozwinęło

czytałam tylko tak po łebkach-biedna louise............
wracaj szybko do nas -trzymam kciuki.

ja też w pierwszej ciąży miałam zakładany krążek-tzn.pessar.
zakładali mi w 34tyg.ciąży a w 37 wyciągali w 38-urodziłam syna miałam cc.

przy zakładaniu nie bolał tak bardzo..ale przy zdejmowaniu-myslałam że zwariuję......
jednak wiedziałam ze musze wytrzymać -dla dobra synka.

dobrej nocy kobitki.
wpadnę jak będę mogła.
 
reklama
U louise na szczęście ciutke lepiej:tak: plamienie ustało i skurcze rzadsze nieco, ma spać a jakby co to rano do szpitala, oby nie było potrzeby!:sorry:

Uciekam spać bo położyłam się pół godzinki temu i nietomna jestem w dodatku z M się nie odzywam bo "źle wszystko organizuje":-( a ja już z siebie więcej nie jestem w stanie wykrzesać bo już mi ciężko:no: Dobrej nocki, jutro nadrobie bo nie wiem nic co u was się dzieje:sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry