reklama

Lipiec 2010

Vanilka ja wczoraj wanne zaliczyłam dwa razy-mój M mówi ,że mi tylko wanna do szczęscia jest potrzebna hehehe-miłych porządków i żebyś za bardzo się nie zmachała :-)
 
reklama
do samolotu juz Cie nie wpuszcza :-p
aj cos mi sie tak poprostu wydaje ,ze teraz Ty nastepna bedziesz :happy2:

madzik ale Wam fajnie z tym domkiem w gorach !
Ja tez musze umyc okna dokladnie 2 :happy2:ale ona sa nisko wiec spoko :tak:
Ty masz rodzicow na codzien ,a ja ....wiec ciesze sie bardzo ,ze bedzie ktos bliski :happy2:


super,ze u louise skurczybyki zatrzymane :happy2::happy2::happy2:

ide do wanny i biore sie za robote puki mam checi ;-)
oby nie !!!!!!!!!!!!!!
a z tym sprzataniem to jakbym siebie widziała ,niby sie dba o porzadek ale jak ma przjechac szeryf czyt mama ,to mam taki motorek w doopie ze szok,
louise brawo i tak masz trzymac !!! no ale jesli bedziesz musiała zostac to trudno ,idzie wytrzymac cos o tym wiem
madzik no u mnie teraz tyle roboty i remont ze nie ma szans na odpoczynek,no ale staram sie nie przesadzac
 
Maruska rozmrazaja w lodowce, potem podgrzewaja i dostaje rureczka przez nosek, a jak przychodze do niej o 11 i 17 to jeszcze do tego probuje cycac i juz jej naprawde niezle idzie... ;-) wolalabym zeby mala jeszcze poczekala i urodzila sie na tyle pozniej zeby nie musiala sama lezec w szpiltalu tylko byc caly czas ze mna, ale coz... za to z 2 strony ciesze sie ze mam juz to za soba i wracam do formy :-)
Madzik juz niedlugo ;-) zleci moment :tak:

przez nosek???? ło matko

jedyneczka, co dostał w nagrode? ;-)

dzamena, nie chcą ze mną rozmawiać o jakimkolwiek wyjściu...
oj kacperek faktycznie - bez netu mogliby nie od razu do wariatkowa stąd przenieść....

Vanilka, tradycyjne ostrzezenie - nie szalej z porządkami, tato zrozumie każdy bałagan w obecnym Twoim stanie, a niech Ci się coś stanie? !!!???? wyluzuj z porządkami

louise, huraa!

mysza, próbuję cmokać, chrząkać, szuram kapciami, skrzypię szufladą, trzaskam drzwiami - jestem okropna, ale na chwilę pomaga. na noc słuchawki na uszy i długa playlista, kołdra na głowę. najśmieszniejsze, że ja też ponoć chrapię (tak twierdzi mój chłop..)
 
kobiety, nie piszcie o piwku, błagam! od dłuższego czasu chodzi za mną np. zimniutki Reds Sun... mniam.. pomarzyć można...

super, że u Louise się wycisza akcja, oby jak najwięcej dobrych wieści:tak:
vanilka szok dosłownie, niecałe 2 tyg i będziesz miała Małego przy sobie:szok:
 
Ostatnia edycja:
hej :)
wlasnie wstalam,zjadam sniadanko i czytam co u was.
tutaj znowu upal,niebo bez chmurki i slonce daje czadu a ja do wieczora bede kisic sie w domu:zawstydzona/y:
snily mi sie dzisiaj golabki z takim pysznym pomidorowym sosem i chyba bede pichcic zaraz.
Perla ja tez dołączam do grona zazdrosnych.fajnie sie masz ze juz malutka po drugiej stronie brzucha:tak:ciesze sie ze nasza Laurka coraz lepiej sobie radzi z cycaniem,obyscie ja jak najszybciej mogli do domu zabrac.
Madzik troche wiecej usmiechu na twarzy prosze i a kysz z tymi niedobrymi humorami;-)jeszcze troszke i ty tez bedziesz tulic Juleczke.Nie zadreczaj sie bo na pewno wszystko bedzie dobrze,wiadomo kazda z nas ma obawy ale nie mozna myslec w ten sposob ze cos bedzie nie tak.Zjedz pysznego loda,wyjdz na zakupy albo poleniuch*uj z lapkiem czy przed tv.Mnie tez ostatnio dopadaja jakies smutasy,bo wiecznie sama w domu,jak M z pracy wroci to przewaznie spi ale tlumacze to sobie ze to ostatnie chwile takiego blogiego spokoju i musze je wykorzystac.
Vanilka oj nie dziwie ci sie ze ten suwaczek ci humor poprawia,co druga z nas ci tu zazdrosci tej dokladnej daty porodu,mnie zostala tylko to czekanie.Fajnie ze tato przyjezdza,moj nas odwiedzi za tydzien,bo znowu czeka go tutaj maraton po lekarzach.Prosze sie tu nie przemeczac z porzadkami bo jeszcze zakwasow sie nabawisz albo jeszcze wczesniej urodzisz;-)
Maruska oj wspolczuje chrapiacej kolezanki,ja na tym punkcie to uczulona jestem,kapciem w nia rzuc:-D
dzamena ja wiem ze u ciebie zycie na pelnych obrotach o odpoczynek trudno ale sie troszke wiecej bo rzeczywiscie wczesniej urodzisz.ja tam nie wiem czy lepsza jest ta niewiedza o porodzie,czy lepiej juz wiedziec na jakie bole sie przygotowac.Zaciskaj kochana nogi,niech syneczek jeszcze w brzuchu sobie pobedzie.
Louise ciesze sie ze u was lepiej!!!

Vanilka mnie zmotywowala do dzialania i tez pojde cos porobic,w pierwszej kolejnosci te golabki a pozniej moze poprasuje reszte ciuszkow.
Pogadalabym z kims,ta cisza w tych 4 scianach mnie dobija.
 
WITOJCIE :-)

Kama ty tak nie zazdrośc bo wykraczesz, a jeszcze dobrze zeby chwilke w ciepluchnym brzusiu posiedziało małe:) Chociaz ja tez juz bym chciala miec małe na swiecie :-)

Ja zbieram sie z łóżka i czas cos ogarnac bo brudem smierdziec zaczyna ;-)
I widze ze sloneczko niesmialo zaczyna wygladac z zza chmurek :)
 
laseczki, koniec narzekania! właśnie wyczytałam, że w 3 trymestrze dziecko doskonale odbiera nasze nastroje i mają one wpływ na jego osobowość - jeśli będziemy pogodne, dziecko będzie wesołe i optymistycznie nastawione do życia! zatem nie "produkujmy" smutasów i uśmiechy na twarze! nie jest to chyba za wiele dla naszych dzieci, nie!?
Prenatalny rozwój dziecka
"Dziecko w 3. trymestrze ciąży jest zdolne przeżyć różne stany uczuciowe (na przykład radość, niepokój, lęk). Są one wywołane określonym w danej chwili układem hormonów organizmu matki i można je modyfikować za pomocą środków farmakologicznych96. Częste przeżywanie danego stanu emocjonalnego „nastawia" organizm dziecka do układu hormonów odpowiadającego tym emocjom. W ten sposób „pamiętane" przez organizm uczucia mają cechę względnej trwałości, wrodzonych predyspozycji do lękliwości lub radosnego wkroczenia w świat poza łonem matki.

W fazie prenatalnej tworzą się biologiczne uwarunkowania do kształtowania niektórych aspektów osobowości mających swe podłoże w strukturze i funkcji układu nerwowego. Ostatni trymestr ciąży jest okresem zdobywania przez dziecko doświadczenia, które stanowi predyspozycje osobowościowe do otwartości, zaufania, poczucia bezpieczeństwa i optymizmu."
 
Witam się porannie.
Piękna pogoda dzisiaj u nas.
Wstałam już przed 8 bo o 8 mieli przyjść moi panowie od remontu ale widocznie wczoraj świątecznie zabalowali i nikt się nie zjawił, telefony wyłączone! supr się zaczyna ten słoneczny dzień!!! a w niedziele rocznica wątpię, że skończą....


 
reklama
ja zjadłam śniadanko - oczywiście na słodkie mnie wzięło, więc poszły w brzuch bułeczki z dżemem i kakao :-D Jeszcze kupiłam sobie biszkopciki :-) M już wstał, mam nadzieję, że da się wciągnąć w jakiś wątek remontowo-zakupowy :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry