reklama

Lipiec 2010

reklama
tiffi wiem że buraki by byly tu nieocenione,ale nie dam rady,ostatnio mama mi zrobiła z buraków jakiś zakwas czy coś,raz zmieszałam z sokiem jabłkowym,wypiłam ledwo ledwo, drugi raz zmieszałam z marchewkowym no i po 3 łykach zwróciłam,nie dam rady się przemóc,masakra,feeee:wściekła/y:
Hmmmm no to nie wiem co tu można poradzić

Newfie
nie wiem co napisać, po prostu strasznie mi przykro, cholernie przykro. Dobrze że przy tobie jest KTOŚ.
Ja wiem, że to nie to samo, ale jak zmarła moja mama krzyczałam, płakałam i mówiłam, że Bóg robi sobie ze mnie żarty, patrzy ile dam radę znieść. Dwa lata później mój tata zmarł. Czasem wydawało mi się, że więcej nie zniosę, a tu bach kolejne niepowodzenia. ja wiem, nic nie uśmierzy bólu, straty, złości, dlatego musisz dać sobie czas na żałobę- twoją prywatną.
trzymaj się
 
dziekuje za mile przywitanie:)
szkoda ze jak sie dolaczam to od razu takie zle ieści:-( Newfie bardzo mi przykro!! nie potrzafie cie pocieszyc ale dobrze ze masz meża ktory cie wspiera, bedziesz go teraz bardzo potzrebowac. wspolczuje!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry