atabe mam tak samo.Strasznie sie boję,że u mnie też coś nie tak...
Przeciez Newfie dbała o siebie i uważała,nie pisała o żadnych bólach,czy krwawieniach...
Z tego wszystkiego miałam iść już dziś do gina,żeby sprawdzić,czy wszystko w porządku.Tylko mały mi się rozchorował, a pediatra też na popołudniu.Jakoś muszę wytrzymać w tym strachu do wtorku:-(
Od emih nadal żadnych wiadomości...Martwię się,co u niej.