reklama

Lipiec 2010

No właśnie właśnie, zerknijmy na wątek o wizytach ile tam dobrych wieści, ile zdjęć małych dzidziuniów, czy to mało pozytywnych informacji????
Dzisiaj pozytywnie myślimy i koniec.

Ja wstałam dzisiaj a za oknem piękna zima, śnieżek prószy pięknie to wygląda, zwłaszcza, że mogę podziwiać te piękne widoki przez szybę. Normalnie już czuć święta, tylko jakiś zapach piernikowy by się przydał.
A wy już macie zakupione prezenty???
 
reklama
Ja wczoraj niestety też przytulałam kibelek kilkakrotnie.W ogóle trochę się wysraszyłam,bo poczułam sie strasznie słabo i dziwnie.Nie mogłam ustać na nogach.Trwało to ze 20min.,do momentu kiedy rzuciłam pawika;-),wtedy mi przeszło.Potem jeszcze kilka razy przytulałam kibelek.Zjadłam bułki na parze,zrobione przez teściówkę.Okazało się,ze zrobiła je na starych drożdżach:wściekła/y:
Lubię ją,ale jej bezmyślnośc czasem mnie dobija.Jak można dać kobiecie w ciąży do jedzenia coś po dacie ważności:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
tiffi-my z mezem juz w zeszlym tygodniu zrobilismy prezenty;) cale szczescie swieta organizuja moi rodzice wiec nie musze w kuchni stac:D:DD


A co do sniegu to cudownie i tylko troche mi szkoda ze w tym sezonie nartki musze sobie odpuscic ale w przyszlym roku nie ma bata musze posmigac:D

No a atmosfera swiateczna jest:) zapach mandarynek i ten sniezek...tylko szkoda mi mojego meza bo caly dzien w aucie musi siedziec a na drogach pelno kretynow z letnimi lub lysymi oponami no i sie martiwe zeby nic sie nie stalo
 
U nas część prezenów już jest, a kilka trzeba jeszcze dokupić. Ja niecierpie tego robić, więc wszystko w rękach mojego męża :tak: ogólnie mam nadzieję, że nastawienie do świąt zmieni mi się jak będe miała dziecko, bo póki co to optymizmem nie zarażam w tym okresie;-)
corazz bardziej mnie ciekawi kto mieszka w moim brzuszku, szukam różnych informacji na ten temat- oczywiście traktuje je z przymróżeniem oka, ale ciekawość jest silniejsza. Też tak macie?
 
nie lubie swiat strasznie wszyscy sa mili i uprzejmi na chwile i to mnie wkurza i to ciagle jezdzenie po rodzinie okropnosc. W tym roku na szczescie mam dobra wymowke i zaszyje sie na swieta u dziadkow. Co do prezentow nei kupilam nie mam kiedy bo nadal walcze z przeziebieniem :( a i tak potrzebuje tylko jeden dla syna bo doroslym nie daje prezentow. W sumie wczoraj sie zorientowalam ze wigilia to juz za tydz. moze i dobrze znowu bedzie rok spokoju ;)
 
reklama
A ja Święta lubię i już się ich doczekać nie mogę :-), dzisiaj jedziemy kupić choinkę i wieczorem postawimy, będzie cudownie pachniało :-), a jutro z Nikiem zaczniemy przystrajanie :tak:.
Prezenty mam już prawie wszystkie kupione, jeszcze tylko dla dwóch bratanków, ale jutro się z mamą umówiłam na szoping :-), więc przed samymi Świętami będę już miała spokojną głowę :tak:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry