reklama

Lipiec 2010

reklama
U mnie zawsze święta mają dwa wymiary. Odkąd nie ma mojej mamy jest mi bardzo smutno w wigilię i nie lubię składać życzeń z osobami, które mówią no no zdrowia, szczęścia pomyślności tra tra tra tatatata. Ale lubię ten wymiar świąt, kiedy inni cieszą się z prezentów, kiedy moge posiedzieć z bratową i bratem i z moją przyjaciółką i jak jest śnieg i choinka. jakoś mnie to uspokaja.
Ja do świąt pracuję w domu, a po świętach biorę wolne i zamieram odpoczywać.

A ciekawa jestem jakie macie lany na sylwestra. My się nigdzie nie wybieramy to znaczy chyba pójdziemy do mojego brata oni siedzą w domu z dzieciakami, więc poprostu dołączymy. A wy?
 
Odkąd mam dzieciaki i M to uwielbiam Swięta:-) Kocham ten specyficzny nastrój,który jest tylko przez ten jeden okres w roku.Wielkanoc już tak na mnie nie wpływa.A teraz jeszcze jestem w ciąży...Cudnie:tak:
Pytanko do dziewczyn mięszkających w UK i innych krajach Europy:Macie zamiar wrócić jeszcze na stałe do naszego pieknego kraju???
Tak sie zastanawiałam,czy dałabym radę wyjechać tak już na zawsze i doszłam do wniosku,że nawet za 1mln euro bym sie nie zdecydowała.:no:
 
Do nas na Sylwestra przychodzi kuzyn M z żoną i szwagier.Posiedzimy,pogadamy.Zapowiedziałam już,że żadnej wódki nie będzie.Najwyżej piwko,winko i szampan oczywiście:tak:
 
no ja tez jestem ciekawa czy bedzie ta dziewuszka ktora tak wyczuwam instynktowanie;))))

A sylwester? kompletnie nie mam pojecia co sie bedzie z nami wowczas dzialo. Moze jak sie bede dobrze czula to pojdziemy gdzies nie wiem gdzie? no nie wiem kompletnie://
 
reklama
Odkąd mam dzieciaki i M to uwielbiam Swięta:-) Kocham ten specyficzny nastrój,który jest tylko przez ten jeden okres w roku.Wielkanoc już tak na mnie nie wpływa.A teraz jeszcze jestem w ciąży...Cudnie:tak:
Pytanko do dziewczyn mięszkających w UK i innych krajach Europy:Macie zamiar wrócić jeszcze na stałe do naszego pieknego kraju???
Tak sie zastanawiałam,czy dałabym radę wyjechać tak już na zawsze i doszłam do wniosku,że nawet za 1mln euro bym sie nie zdecydowała.:no:
Tez tak mowilam ,ze nigdy nie wyjade :tak:Moglismy juz kilka lat tamu wyjechac ale ja ciagle nie,nie ,nie ....no to wiec moj M powiedzial ok to ja sam jade ..no i co musialam sie zgodzic ;-)Jest ciezko ,najgorzej wlasnie jak przychodzi okres swiateczny ,czy jakis wazny dla rodziny ...tutaj sa plusy i minusy i w pl to samo ... narzekam czesto na tutejszy system ..ale jak bylam ostatnio w pl ponad miesiac to odliczalam dni do powrotu :happy:Nie moglam sie tam odnalezc ...Nie wiem ile tutaj pomieszkamy ale na stale to napewno nie chcemy zostac ...Mamy w pl mieszkanie wiec mamy gdzie wracac ..na starsze lata chyba sobie do pl wrocimy :happy:
Ciezko powiedziec bo w kazdej chwili moze sie cos zmienic ;-)

My na sylwestra zapraszamy pare znajomych ..i tak na sucho bede siedziec buuuu;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry