Moja by wpadla ale rzadko szaleje tak ze przegina.Np zanim wejdzie na schody to oglada sie jakis czas co ja na to.Wie gdzie nie wolno sie wspinac (np na stolik w salonie) i bardzo rzadko to robi.czasem bardziej dla zabawy,od tak by sprawdzic co zrobie.wczoraj mnie przetestowac chciala bo weszla ale caly czas patrzyla na mnie.Ja Natomiast bez slowa patrzylam na nia z troche zawiedziona mina i to jej wystarczylo by zeszla.Szafki otwierac potrafi ale robi to rzadko i w konkretnym celu np jak widzi ze wyciagam butelke to idzie po mleko.kosz na smieci otwiera gdy chce wyrzucic papier.
Raz spala na moim lozku gdy byla chora ale wtedy drzwi koniecznie zamkniete.
Do d skonczya mi sie ndz.Spac nie moglam,wygladam jak
Zombie...
Mala ma dzis mikolaja w zlobku.ciekawa jestem