reklama

Lipiec 2010

Witam w ostatni dzien roku 2009 który okazał się być szczęśliwym i wyjątkowo udanym :-)
Wczorańszy dzień był jednym z gorszych miałam swój "pierwszy raz" z bolącym zębem. Musiałam szybciutko szukać dentysty no i okazało się że będzie to leczenie kanałowe a ból dlatego że ropa sie zbierała w jednym z kanałów zeba. Ból ustąpił po oczyszczeniu ale to jeszcze nie koniec leczenia.
Co do kulinariów wczoraj drugą część dnia spędziłam w kuchni mama ma dziś urodziny i robiłam torta śmietanowego i sałatkę taką zykłą warzywną.
Dziś znów kuchnia czeka bo na sylwestra do znajomych sie wybieramy i na mnie padlo zrobienie pizzy :-). Troszke to męczące bo znów mam mdłości i odrzuca mnie od jedzenia.
mammi a jakie czasopisma kupujesz? bo ja ostatnio kupilam sobie "twoje 9 miesiecy" i jakoś niespecjalnie ciekawe kupa reklam i może z 2 ciekawe artykuły
 
reklama
Cześć dziewczyny, ja dziś też tylko na chwilkę bo gotowac pędzę... A ak mi się nie chce... :baffled:
Troszkę wczoraj z M w ramach terapi nasennej poseksiliśmy,a póżniej w nocy brzuch mnie pobolewał.Teraz jest już ok.ale w nocy się bałam.Myślę,że może troche za gwałtownie działaliśmy;-) i to dlatego..
Ja miałąm tak przedwczoraj i choć jakos specjalnie żadnych bólów nie miałam, ale co to za przyjemnośc jak w trakcie tylko myslałam czy "nie za mocno", "głęboko" itd itp... Masakra. Ale podobno niedługo jest szansa, ze łożysko pójdzie u mnie do góry więc dostanę w pełni zielone światło i jakoś normalnie się zrobi...

Co do gazet i książek... Chyba mam przesyt po ostatniej ciąży. Nic nie kupuje a kiedys stos miałam. W każdej gazecie to samo... (przynajmniej po tej -nastej czy -dziesiątej) A z książkami trzeba troszkę uważać, bo w większości są wszelkie powikłania jakie w przyrodzie występuja i jak sobie cieżarna o nich poczyta to odrazu jest chora z zagrożona ciążą :baffled:


A mi się dzis śniło, że byłam na USG (ja widziałam rysy twarzy dziewczynki) a Pani doktor napisała na zdjęciu "To będzie synek" tylko po angielsku... Zobaczymy, w zeszłej ciąży ciągle mi się córa śniła a tym razem drugi raz synek. Choc patrząc na swoją fizjonomię powinna byc wg przesądów dziewczyna... Wielkie cyce, biodra coraz szersze... ;-)

Perla, a gdzież Ty się znów podziewasz? Od netu CIę odcięło?
 
Ostatnia edycja:
a Qu Qu Robaczki :-D

No tak... ja to dopiero z łóżka się wygrzebałam, a tu już pełną parą dziewuszki pracują. M. poszedł do sklepu po śniadanko i obiad (przy okazji zaopatrzyć lodówkę na jutro), a ja już się tu melduję. :-) Zamówiłam na obiad karkówkę, ziemniaczki i buraki, bo wyszło mi za mało hemoglobiny we krwi :confused: W sumie sylwester u mnie nie będzie szałowy. Idziemy na całą noc do Multikina w Złotych Tarasach. Inne opcje odpadły... Ale przynajmniej jak najdzie mnie ochota na spanie, to się gdzieś zaszyję w ostatnim rzędzie i dawaj :-D
 
I tak na koniec
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU DZIEWCZYNY!
ABY NAM SIĘ ZDROWE I SPOKOJNE DZIDZIE URODZIŁY
ABYŚMY DOBRZE PRZESZŁY CIĄŻE
I ABY SZCZĘŚCIE GOŚCIŁO W NASZYCH SEERCACH
WYGRYWAJĄC ZE ZMĘCZENIEM ;-)
NAJ, NAJ, NAJ... W 2010 ROKU!!!!!!!!!
 
Ja witam sie na chwilkę:-). Mnie kończy się L4 5 stycznia i 6 - go ide do pracy po trzech tyg. przerwy. Zobaczymy jak to będzie, ale sama uparłam się żeby jeszcze trochę popracować;-). A przywykłam do nocnago życisa...

Jeśli chodzi o gazety mnie przypadło do gustu - m jak mama:-).

Teraz zmykam do kuchni, bo nic jeszcxe nieprzygotowałam, a sylwester u mnie:happy2:.

Ja życzę Wam dziewczyny szampańskiej zabawy, chociaż bezalkoholowej:-) oraz sił, aby wyrtzymać do rana. A w przyszłym, Nowym Rokuwiele optymizmu, dużo miłości i bezbolesnych udanych roziązań:-).

 
Dziewczyny normalnie nastukałyście tych postów i jak tu wszytsko nadrobić.
Ja wczoraj poszłam spać o 1-ej, ale nie byłam na forum bo ja mam iweczorne mdłości


ja też mam wiele pieprzyków...chodzi o to, ze ten mnie boli od kilku dni i zbiera się pod nim jakis płyn...i jest duży...nie chodzi nawet o to, ze boję się zabiegu, tylko znieczulenie jest miejscowe- w sam dół brzucha akurat i to mnie matrwi...za bardzo nie mam wyboru, bo lekarz powiedział, ze w takim wypadku trzeba usunąć, a nie patrzeć na ciąże, bo pół roku to za długo by czekać...ale ryzyko jakieś niby jest...i naczytałam się o czerniaku i głupia się nakręciłam:wściekła/y:
atabe no jak trzeba to trzeba. Wierzę że się stresujesz, ale skoro lekarz mówi, że trzeba usunąć to trzeba. Nie ma co się nakręcać i czytać wszystkiego w necie. Pytanie, czy musi być znieczulenie, może może być zamrożenie, czy jakoś tak.

Co do wakacji i urlopu ja jestem zakochana w Teneryfie, ale zdecydowanie polecam okres majowy, pogoda wymarzona.

Mysza 1984 mnie też wczoraj coś kuło w jajniku ale prawym i cały czas myślę, że to wszystko się tam rozciąga.
Dziewczyny jak wy urodzicie w końcówce czerwca to ja sama tu zostanę, mam termin na 27 lipca

Rybka 78 ale fajnie,że badania ok, dobre wieści na koniec roku to podstawa

Emih normalnie przez ciebie mam kompleksy, ja do kuchni się nawet nie zbliżam, a ty takie pyszności tworzysz. A jaką masz dawkę duphastonu. Ja zkupiłam trzy opakowania, ale nie zarzywałam nic. Gin kazała mi brać jak brzuch boli, albo jakieś plamienie by było, ale póki co nie zarzuwałam.

Rusalla co do książek to mam dwie "Ciąża i poród" i "Ciężarówką przez 9 miesięcy" - bardzo fajna z poczuciem humoru, czytam i się śmieję za każdym razem. Kupiłam gazety "M jak mama" i "twoje dziecko"

Dziewczyny Wszytskiego najlpeszego na Nowy Rok 2010 a szczególnie zdrowych maleństw, które zobaczymy już w lipcu, mało zmartwień, dużo radości z bycia w stanie błogosawionym. Wszytskiego naj
i ostatnia prośba, nie nastukajcie tu za dużo, żeby dalo radę to nadrobić
 
Jestem jestem!!! dzieki Vanilka i Emih za pamiec
powiem szczerze, ze przed samymi Swietami dostalismy spory zastrzyk gotowki od "Krolowej" i z zapamietaniem ja wydajemy, bo tu u nas takie przeceny ze szok!
kupilismy min. aparat foto, odkurzacz pioracy i sofe...
my Sylwka spedzamy w domku i nic specjalnego do jedzenia nie robimy bo jeszcze przejedzeni jestesmy po Swietach...
a tak wogole:
WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ W NOWYM ROKU!!! COBY BYL 100 RAZY LEPSZY OD POPRZEDNIEGO...
 
Ostatnia edycja:
Rusalla co do książek to mam dwie "Ciąża i poród" i "Ciężarówką przez 9 miesięcy" - bardzo fajna z poczuciem humoru, czytam i się śmieję za każdym razem. Kupiłam gazety "M jak mama" i "twoje dziecko"



Ja dostałam od brata pod choinkę "Ciężarówką przez 9 miesięcy", zgadzam się, że książka bardzo humorystyczna i przede wszystkim nie nakręcająca :-D. Mąż z kolei dostał " Szkołę przetrwania dla przyszłych ojców" Davida Porta & Johna Ralstona. Książka rewelacyjna, na prawdę polecam, w końcu spojrzał na mnie, jak na kobietę w odmiennym stanie. W ogóle cud, że teraz można spotkać mojego M czytającego książkę, a nie tylko TKM (To My Kibice):-D:-D
 
reklama
W nocy brzuszek mnie pobolewał tak na środku,ale to chyba po wizycie u gina...Troche bolesne miałam badanie...Ja mam straszne problemy ze snem, śpię na brzuchu,ale jest mi mega niewygodnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry