reklama

Lipiec 2010

Dziewczyny czy któraś z Was miała taki brązowy śluz...ja właśnie się przeraziłam...bo taki mam...nie za dużo ale jest...no i teraz to z nerwów i brzuch mnie bardziej boli...wzięłam nospe...leże póki mąż z pracy nie wróci a później zobaczymy...najgorsze że mój gin już dzisiaj po wizytach...
Żadnych plamień nie powinno sie lekcewarzyc. Wiem że czasem tak jest po badaniu gin albo po seksiku, ale lepiej sprawdzić.
 
reklama
No nie mam kolege ktory jest po 30 i nie wyprowadzi sie z domu bo mu mama przestanie prasowac podkoszulki :szok::szok: a jak go zobaczylam u dentysty z mamusia to padlam z wrazenia :-D

hahaha, dobre, są i tacy!

mój M jest jedynakiem i mamusia też wszystko za niego robila,prasowała,jedzonko pod buzię,potem umyła talerz itp, do dentysty z nim nie chodziła,ale i tak masakra

no więc jak juz było blisko zamieszkania razem to tylko tłukłam mu do główki ze na swoim tak nie będzie,obowiazkamki trzeba się dzielić,i na szczęście wszystko mi zrobi: poprasuje,wiesza pranie, nawet wytrze podłogi jak poproszę,nawet sam od samości się weźmie za jakieś sprzątanie, zrobi śniadanko, także na szczęście nie muszę być jego mamusią
 
Ostatnia edycja:
czesc laski. ja wrocilam ze spacerku (bardzo fajnie sie lazilo-chodniki nie odsniezone ale wydeptane wiec luz) i zakupow. ale sobie pysznosci w lidlu nakupilam soki z marchewki, twarozki kapuste w wiaderku kiszona, miod, warzywa chinskie na patelnie...tylko potem jak mialam to wszystko doniesc do domu (pol godz spacer) to juz sie tak nie cieszylam.dobrze ze mnie tknelo i plecak wzielam zamiast torebki.

maruska moj kochany podobno auto 40 minut odsniezal ale i tak nie mogl ruszyc z miejsca bo przymarzlo.wszedl na gore po saperke ze schowka i dopiero po nastepnych 20 minutach mogl wyjechac spod bloku :-)
jedyneczka dzieki juz sie pogodzilismy ale caly weekend ciche dni.wrrrrr. i oczywiscie ja pierwsza nie wytrzymalam choc obiecywalam ze tym razem bede twarda jak skala i sfochowana na maxa
justa kolejny sliczny kocur :-)
atebe
ja tez nienawidze prasowac-dawniej mialam wymowke ze nie moge prasowac bo nie mam deski.ale potem deske dostalam w prezencie (tez pomysl!!!!-deska do prasowania na prezent :-D)
aniapestka koniecznie midz do lekarza-nie ma co ryzykowac i kusic losu
 
reklama
No nie mam kolege ktory jest po 30 i nie wyprowadzi sie z domu bo mu mama przestanie prasowac podkoszulki :szok::szok: a jak go zobaczylam u dentysty z mamusia to padlam z wrazenia :-D
dobre!!! :-D:-D:-D
moj kolega jak przyszlam w gosci i poprosilam o kawe (pije rozpuszczalna) to po 10 minutach wyszedl na taras i mnie zawolal zebym sobie moze sama zrobila bo jemu to tak za bardzo nie wychodzi. a jak miala miec mielone na obiad ) i chyba na liscie zakupow bylo wpisane "mielone") to po powrocie stwierdzil ze nie bylo mielonych i okazalo sie ze pytal o kotlety
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry