reklama

Lipiec 2010

mammi trzymam kciuki i czekamy na dobre wiadomości!
Pisałyście o naczyniach krwionośnych w ciązy, mnie właśnie w pierwszej ciąży porobiły się pajączki z tyłu nad kolanami choć przytyłam tylko 9kg., nieładne to:-(boje się że teraz jeszcze się pogorszą.
 
reklama
to mnie pomogly w rzucaniu palenia mdlosci, bo jak zapalilam to tak sie robilo ze nie szukalam popielniczki tylko lazienki :tak: a najpierw ciaza mnie oduczyla pic kawy bo efekt byl piorunujacy

teraznie pije kawy nie pale a pan k i tak nie odpuszcza :-(

moze to glupio zabrzmi ale troche ci zazdroszcze tych mdlosci.kawe odstawilam dopiero wtedy jak ktoregos razu zaczelo mnie trzasc tak ze nie moglam dojsc do domu a fajki jako postanowienie noworoczne dopiero od 1 stycznia. bo tak to podpalalam do 7 dziennie. ale teraz razem rzucilismy i nawet nawet dajemy rade i w domku nie smierdzi wreszcie :-):-):-)
 
Luise... MAsz na myśli to samo co ja? :-D:-D:-D Mammi mi kiedyś radziła, ze na zaparcia są buraczki i chyba działa (kiedyś działały papierosy na czczo...) CHoć zauważyłam, ze organizm się przyzwyczaja. Na suszone brzoskwinie i śliwki już nie reaguje :baffled: Tylko buraczki na przemian z kiwi (ok 3szt) przed snem i działa :-D Ty o tym samym czy zabijaniu głodu nikotynowego?- bo z tym akurat w tej ciąży nie miałam żadnego problemu :confused:

emih bynajmniej nie o zabijanie glodu nikotynowego mi chodzi :-D:-D:-D
oczywiscie o zaparcia.masz racje-dawniej to byla fajeczka plus kawka na czczo a teraz....:-( tragizm!!!! mozesz sie zapytac mnie o jakiekolwiek znane sposoby na to a powiem ci ze kazdy probowalam :-):-):-) i i tek jest raz lepiej raz gorzej
 
No mi jakoś papierosy nie śmierdziały (paliliśmy tylko w WC) a teraz gonię tego mojego biednego M... :baffled: ALe kawy z tego samego powodu co Ashika- odstawiłam: łyk i kibelek i tak do tej pory praktycznie... A kiedyś 3-4 dziennie ( w tym 2 na czczo :baffled:): norma :cool2:
 
emih widzisz same nie umialysmy o siebie zadbac to dzidzie musialy z nami porzadek zrobic:-):-):-) . mi w sumie tez papierosy nie smierdzialy-tylko mi przeszkadzalo jak np wyszlam na dwor i nagle czulam od ubran swoich na swiezym powietrzu smrod fajek. ja kawe jeszcze pije ale slabiutka choc tez dalej na czczo :zawstydzona/y:
 
emih gadałam z moim ginem w sprawie tegopieprzyka i on twierdzi, ze zabieg nie niesie bezpośredniego zagrożenia dla ciąży. Tamten chirurg widocznie coś pomyli, albo miał zły dzień:baffled: decyzja należy do mnie czy usunąć teraz, czy po ciąży...

ja bym wyrzuty sumienia miała gdyby M wszystko musiał prasować, ale nie prasuje nic, a koszule by mógł się nauczyć bo ja NIENAWIDZE tego robić:wściekła/y:
a pościel też prasuje...właśnie na mnie czeka:baffled:
 
a co do ślubu, to powiem wam, ze gdyby nie był teraz <5 miesięcy temu> to nie wiem czy bym się zdecydowała, tzn. ciesze się, ze już jesteśmy po;-) bo jak bym bo teraz w ciąży by mi się napewno nie chciało...i prawda, ze jak się mieszka przez kilka lat przed ślubem to potem się jakoś nie chce za to zabrać...
 
atebe posciel????????????:szok::szok::szok: o matko kochana nie zagonia mnie do prasowania poscieli w zyciu. a koszul tez nienawidze prasowac. na szczesc8e moj ukochany nie ma ich za duzo.a jak chce sobie nowa kupic to zawsze mu odradzam zi niby tak srednio fajnie wygada i zawsze podsuwam jakis bluzy i t-shirty ;-):-)
 
reklama
atebe posciel????????????:szok::szok::szok: o matko kochana nie zagonia mnie do prasowania poscieli w zyciu. a koszul tez nienawidze prasowac. na szczesc8e moj ukochany nie ma ich za duzo.a jak chce sobie nowa kupic to zawsze mu odradzam zi niby tak srednio fajnie wygada i zawsze podsuwam jakis bluzy i t-shirty ;-):-)

ja też już mu koszul nie kupuje ale to ulubiony prezent teściowej na wszelkie okazje:baffled: i mój M uwielbia koszule........ a pościeli poprostu lubie wyprasowaną:cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry