geperty
Mamy styczniowe 2007 Kasia Mamusia Nikusia
A ja prasuję tylko koszule i ubrania wyjściowe, czyli raptem kilka razy w roku
, bo na co dzień mój M. woli jeansy, t-shirt i bluzę, zresztą ja też
.
Ale o tych niesamodzielnych chłopinach to się fajnie czyta
.
Mysza gratuluję półrocznicy
, nam w październiku stuknęła 4 rocznica ślubu, a jesteśmy już parą 11,5 lat
.
, bo na co dzień mój M. woli jeansy, t-shirt i bluzę, zresztą ja też
.Ale o tych niesamodzielnych chłopinach to się fajnie czyta
.Mysza gratuluję półrocznicy
, nam w październiku stuknęła 4 rocznica ślubu, a jesteśmy już parą 11,5 lat
.
Mogę nawet naczynia kilka razy dziennie myć i obiad kilku-daniowy robić ale prasowanie zawsze w stos rośnie 
potem po poludniu w pracy ok 14 nastepna zeby szybciej zlecialo i jak wrocilam do domu to z M kolejna a i zdazalo sie wyjsc gdzies ze znajomymi na kawe kolejna