reklama

Lipiec 2010

a co robisz z włosami-farbujesz??? Ja ciągle się zastanawiam czy iść na pasemka. Pytałam moją gin i powiedziała, że jak chcę coś robić to im później tym lepiej.

tiffi1 - farbuję, farbowałam już w w listopadzie, jak byłam w ciąży. Ale mój fryzjer farbował mi jakąś specjalną farbą dla kobiet w ciąży, podobno bez amoniaku i na bazie naturalnych składników. Nawet ładnie wyszło i dośc dobrze się trzymała. Tak więc dzis powtórka:-). Ale gdyby nie miał tej farby i tak bym pewnie skusiła się na normalne farbowanie. To jest silniejsze ode mnie;-)


Dziewczyny, ale wam zazdroszczę pysznych obiadków. ja dzis nic nie mam, bo po pracy pędzę do tego fryzjera, a M też w pracy . Zjadłam na szybko jakiegoś fast - fooda.


 
reklama
u mnie wczorańsze rolady kluchy z sosem i kiszone ogóry niestety nie mam wcale ochotoy, ale zmuszę się do zjedzenia bo tak cały dzień nic nie jeść to też niedobrze
Ashika dziękuję już doszło :-)
 
To ja po obiadku... Dziś buraczki obowiązkowo ze względu na pewne dolegliwości ;-) i kotleciki. Mam zgagę... fuj... nigdy poza ciążą nie miewam :baffled: Ps. farbowałam włosy i w poprzedniej ciąży i w tej (tzn. rozjaśniam trochę) tyle że w tej wybrałam bez amoniaku, a w poprzedniej na palette niestety "leciałam". Na szczęście nic się nie stało...

Ania-petka- upewnić się nie zaszkodzi, daj znać co powie gin. Żeby CIę troszkę na zapas uspokoić powiem to co powiedział mój gin i wcześniej Atabe: póki nie była/ nie jest żywo- czerwona... nie powinnno być źle :tak:

Atabe, tak sobie przypomniałam, może przeoczyłam, a pisałaś jak mi komp padł w zeszłym tyg, mialaś jeszcze jaką konsultację z tym pieprzykiem?

Justaa... super puchata kocinka :tak:
to tylko mój taki baran?!:wściekła/y:
No nie wiem... ja jakoś miałabym chyba wyrzuty że M prasuje sobie koszule... Dziś ledwie na oczy widziałam a przed 7 prasowalam, bo w weekend zapomniałam :baffled: ALe, Ania-pestka- za pościel- podziwiam- ja nie prasuję nigdy :cool2:
A i najważniejsze Emih kot jest boski... mrrrrrr, ale my tu mieszkamy sami, i nie możemy mieć zwierząt, bo z kim je zostawić. Jak jedziemy do Katowic to zawsze na jakiś tydzień jak nie więcej i w sumie żal zwierzka.
NAsz wszędxie jeździ z nami, nawet po 6godz w samochodzie nawet nie miałknie a nowych miejsc się nie boi, faktycznie ma coś z psa: obniucha teren a potem szaleje- nawet z obcymi psami- jak sobie dadzą. Ale wiem, ze ogólnie koty boją się nowych kątów i się chowają... :baffled:
Ps. Miłego obchodzenia rocznicy... My jakoś na ślub się zdecydować nie możemy (nie potrzebujemy?!) choć już 7 lat stuknęło...:cool2:
 
Ostatnia edycja:
emih chyba wiem o jakich dolegliwosciach mowisz ;-) ja ze wzgledu na te dolegliwosci wypilam na sniadanie pol butelki soku z ogorkow kiszonych :-):-):-) ale tak to jest jak sie palenia rzuca
 
ania-pestka z tego co czytałam to najczęściej nic złego to nie oznacza ale może warto na ip podjechać dla spokoju własnego, na pewno wszystko jest ok.
Louise pytałaś Vanilki o 3D, ja też z nagraniem na płytkę płaciłam 200zł.Dobrze że już zgoda:tak:
Ashika fajny kolega, taki dojrzały:-Dmój znajomy to chodził się opalać na solar albo na łączki a mama za niego obdzwaniała ogłoszenia w sprawie pracy:tak:A tobie bidulo banany nie podchodzą?ja w mdłościach tylko banany jadłam bez wstrętu.
malewa dobra jesteś, 3 zupy w lodówce:tak:
Ja mam grzybową bo w święta u rodziny był barszczyk a ja bardzo za grzybkową tęskniłam.
patipaula faktycznie z jednego roku dziewczynki mamy, nie zauważyłam, taka małobystra cosik w tej ciąży jestem:baffled:Gratuluje stażu.:tak:
My się znamy z M 5 lat a mieszkamy razem 3 więc jesteśmy średniaki:tak:
Ashika, Emih, Justa cudne kociaki:tak:
 
emih chyba wiem o jakich dolegliwosciach mowisz ;-) ja ze wzgledu na te dolegliwosci wypilam na sniadanie pol butelki soku z ogorkow kiszonych :-):-):-) ale tak to jest jak sie palenia rzuca

to mnie pomogly w rzucaniu palenia mdlosci, bo jak zapalilam to tak sie robilo ze nie szukalam popielniczki tylko lazienki :tak: a najpierw ciaza mnie oduczyla pic kawy bo efekt byl piorunujacy

teraznie pije kawy nie pale a pan k i tak nie odpuszcza :-(
 
reklama
Luise... MAsz na myśli to samo co ja? :-D:-D:-D Mammi mi kiedyś radziła, ze na zaparcia są buraczki i chyba działa (kiedyś działały papierosy na czczo...) CHoć zauważyłam, ze organizm się przyzwyczaja. Na suszone brzoskwinie i śliwki już nie reaguje :baffled: Tylko buraczki na przemian z kiwi (ok 3szt) przed snem i działa :-D Ty o tym samym czy zabijaniu głodu nikotynowego?- bo z tym akurat w tej ciąży nie miałam żadnego problemu :confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry