reklama

Lipiec 2010

Kurkazrobiłam te mielone i za przeproszeniem pupa;-)Prosiłam M żeby spróbował jak doprawiałam to mi powiedział,że surowizną się brzydzi,teściowa też się na mnie wypięła bo powiedziała,że ona nie próbuje i zawsze jej wychodzą.Mi też wyszły-tyle,że za słone:wściekła/y::zawstydzona/y:Najwyżej pies będzie miał wyżerkę.
No właśnie-gdzie Ashika???
 
reklama
Vanilka!!!! WIELKIE GRATULACJE!!!
JAK TY SOBIE Z TYLOMA CHŁOPAMI PORADZISZ? ;)
Kurkazrobiłam te mielone i za przeproszeniem pupa;-)Prosiłam M żeby spróbował jak doprawiałam to mi powiedział,że surowizną się brzydzi,teściowa też się na mnie wypięła bo powiedziała,że ona nie próbuje i zawsze jej wychodzą.Mi też wyszły-tyle,że za słone:wściekła/y::zawstydzona/y:Najwyżej pies będzie miał wyżerkę.
No właśnie-gdzie Ashika???
Mammi, nie wyrzucaj tych kotletów. Jeśli lubisz kaszę (jęczmienną czy gryczaną) proponuje te kotlety wrzucić do garnka z woda (tak aby woda zakryła albo i troszkę więcej) pogotować z 20min i ta sól przejdzie do sosu (potem sos zabielić normalnie mąką, dodać pieprz, warzywko czy jaką tam przyprawę lubisz, np curry) świetnie pasuje do kaszy i ogórków kiszonych (albo konserwowych) :tak:
Ps. Ty nie powinnaś próbować dziewczyno tego surowego mięsa! :/
 
emih - nie słyszałam takiej nazwy na serki topione:-Dno to ja uwielbiam te mordoklejki, zwłaszcze firmy "ser-top Tychy" łyżeczką zajadać .Masz racje, pleśniowe w ciąży be ,teraz ich nie jadam ,przeżyje:tak:
mammi - ja też nigdy nie próbuje surowizny więc różnie mi wychodzą:tak:może dorobisz sos boloński i spagetti będzie:tak:
 
Będzie "mama z jajami" ;-) Moja siostra tak ma i powiem CI, aby ten testosterom w domu ogarnąć to musi czasem jak chłop wrzasnąć ;-)
Ale super, super super :-) Że wiesz, że się cieszysz i wogóle- zawsze po takiej wizycie spokojniejsza na obczyźnie będziesz :tak:
 
A właśnie zauważyłam.. Jedyneczka- taki sam wiek ciąży mamy... czujesz już fikołki maluszka? Ja czuję jak córci na dobranoc śpiewam kołysanki :-D

A właśnie, czas na mnie... Tak czasem się zastanawiam jak to będzie przy dwójce... Jak ja starszą kąpię, potem czytanie bajki, piosenki... a to wszystko z godzinę zajmuje... co wtedy z maleństwem będzie? Czy starsza zrozumie fakt, że np dziś bajki nie będzie bo dzidzia płacze, albo mama piosenki śpiewac nie edzie bo siostra/ brat ma kolkę, albo ze jej się spać chce ale musi poczekać bo spiąca jest dzidzia... Nie chciałąbym aby była takim Kopciuszkiem... A często całkiem same w domu jesteśmy i M jej "przejąc" nie może... :sorry2:

Ps. FAjnie my tu na forum mamy.. wcześniej było was mało, to zajrzałam na czerwcowe mamy a tam kłótnie... Brrr.. Mam nadzieję ze my w spokoju przetrwamy huśtawkę hormonów choćby w stosunku do siebie :)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry