Witam się i ja

U mnie plamienia czy lepiej ujmując brązowy śluz zniknął tak szybko jak się pojawił...więc mam nadzieje że to był jednak jednorazowy incydent, nigdzie z tym nie byłam, ale jak pojawi się kolejny raz to jadę do szpitala na izbę przyjęć i niech mnie przebadają

wczoraj całe popołudnie polegiwałam, dzisiaj też tryb raczej siedzący...niestety przy dziecku leżący się nie da, w dodatku synek wstał z katarem po brodę i coś się ślini...stawiam na kolejne zęby...no i znów szczepienie o tydzień przesunięte.
U mnie od jakiegoś tygodnia na śniadanie króluje serek naturalny biały i pomidor

a wczoraj i u mnie był budyń

dzisiaj na obiad grochówka
Vanilka trzymam kciuki za wizytę.
Solenizantką spóźnione życzenia urodzinowe:-)
Mammi ciesze się że wizyta pomyślna i z dzidzią wszystko dobrze
Ja myślę, że wszystko jest w porządku i nie ma się czym martwić. Wiele z naszych gin i w książkach jest napisane, że taki śluz może się pojawić. Ale oczywiście jak miałabyś się stresować to lepiej to zbadać
jedyneczka no podobno ja mam w mocnym tyłozgięciu. Jak byłam na USG w 12 tyg to nie mógł mi lekarz zrobić USG przez brzuch tak było schowane maleństwo.
Poza tym nie chciałam brać żadnych leków, ale mam zaufanie do tej mojej gin. Nie tylko dlatego, że jest dr nauk med, ale przede wszytskim dlatego, że jest bardzo ludzka, kontaktowa, delikatna i na każde pytanie cierpliwie odpowiada
iwusia co do badań to ja ich nie robiłam, mimo, że mogłabym je wykonać nic dodatkowo nie płacąc, ale miałam USG gdzie były te pomiary i było ok
mysza ja napewno chcę by dzidzia spała w łożeczku. Moja bratowa przy dwójce dzieci zrobiła inaczej. Przy pierwszym łóżko stało w sypialni, a przy drugim mały spał w swoim pokoju, a ona na łóżku obok. Obie wersje były ok. Fajnie jk dzieciątko przyzwyczaja się do swojego pokoju, ale bieganie co chwię w nocy mże być trudne. Mi się wydaje, że najważniejsze by dziecko spało w swoim łóżeczkum aj przynajmniej tak bym chciała
atabe będziesz brała witaminy dopiero jak skończysz folik? Mnie gin kazała kupić witaminy i dstawić folik. A co do szkoły rodzenia to ja tez się wybieram i jeszcze dorzucę kilka powodów: mój mąż się trochę oswi z faktem i nauczy co i jak (jego koledzy chwalili udział w szkole rodzenia, więc on nie protestuje), chciałabym trochę poćwiczyć w ciąży bo jestem stara i w ogóle nie rozruszana.
dzamena mnie też wszyscy naokoło mówią, ale bada jesteś, ale wyniki mam w normie, a cera brrrrrrr koszmar, włosy chcą do fryzjera, generalnie jakimś seksapilem nie uderzam
aneta-h no no uważaj z tym dżwiganiem, zwłaszcza jak jest tak ślisko
U mnie też placki ziemniaczane mniam mniam, mąż je produkuje (on jest od tarcia), ale ja koniecznie zajadam z cukrem
aisim mnie się podobają z IKEI wersja MAMUT, ale bardzo fajne mają też na stronie
Meble dla dzieci - meble młodzieżowe - pokój dziecięcy - meble dziecięce - łóżeczka dziecięce - łóżka dla dzieci - Meblik.pl widziałam je w rzeczywistości i naparwdę są bardzo fajowe
mammi ja jutro też mam kolędę, ale dla mnie jest to ok. Mmay fajnych księży i jakoś tak miło, ale chyba dużo zależy od nastawienia i tego jaką to ma dla ciebie wartość, jeśli żadną, to pewnie trudno dopatrzeć się w tym czegoś pozytywnego