geperty
Mamy styczniowe 2007 Kasia Mamusia Nikusia
Witam, przebrnęłam prze dzisiejsze posty, rano leciałam synka do teściowej odstawić i na USG (opis na właściwym wątku), potem obiad i sprzątanie, bo kolędę dzisiaj miałam
, ale muszę przyznać, że nie było źle, ksiądz w naszym wieku okazało się, że naprawiał kiedyś auto na warsztacie gdzie mój M. pracuje, więc choć raz M. się udzielał i gadka się kleiła
.
Ja też czasem zapominam o zakazach żywieniowych, dzisiaj np. kroiłam boczek wędzony do kapuśniaki i oczywiście podjadałam
, a o fecie wcześniej nie słyszałam i grecką sałatką też się zajadałam, teraz będę patrzeć jest odpowiednia
.
Dzamena super prezencik ci się przytrafił
, na szczęście ja też mam po synku sporo
, w sumie to chyba tylko będę szaleć z ubraniami
. No, a akcję z M. masz niezłą, wybacz ale jak czytam twe złośliwości to śmiać mi się chce z twojego M.
.
Mammi super domek znalazłaś, blisko natury, rewelacja
.
No i nie wiem co miałam jeszcze napisać
.
, ale muszę przyznać, że nie było źle, ksiądz w naszym wieku okazało się, że naprawiał kiedyś auto na warsztacie gdzie mój M. pracuje, więc choć raz M. się udzielał i gadka się kleiła
.Ja też czasem zapominam o zakazach żywieniowych, dzisiaj np. kroiłam boczek wędzony do kapuśniaki i oczywiście podjadałam
, a o fecie wcześniej nie słyszałam i grecką sałatką też się zajadałam, teraz będę patrzeć jest odpowiednia
.Dzamena super prezencik ci się przytrafił
, na szczęście ja też mam po synku sporo
, w sumie to chyba tylko będę szaleć z ubraniami
. No, a akcję z M. masz niezłą, wybacz ale jak czytam twe złośliwości to śmiać mi się chce z twojego M.
.Mammi super domek znalazłaś, blisko natury, rewelacja
.No i nie wiem co miałam jeszcze napisać
.
