dzamena
Fanka BB :)
a ja chce zeby M był i on sobie tez niewyobraza zeby nie byc ,to bardzo pomaga jak jest facet zupełnie inaczej cie traktuja mozesz isc pod prysznic jak bardzo cie boli wtedy M cie pilnuje ,a na sam finał stał nie w kroczu wiec tego nie widział tylko koło mojej głowy i kały mu sie patrzec w okno dopuki sie mały nie urodziłoj ja na pewno nie bede chciala zeby moj facet byl przy porodzie. nie chce mu sie kojarzyc z krwawiacym kroczem, krzykami, potem.ogladalam oczami postronnego widza jak wyglada porod (youtube) i uwazam ze sa pewne granice bliskosci i empatii. naprawde mi wystarczy ze bedzie mnie za drzwiami wspieral duchowo. ale rozumiem, ze ktos moze miec inne zdanie na ten temat


I chyba na pierwsze miesiące znów się nie oprę
M juz zapowiedzialam ze jesli cche byc przy porodzie to stoi kolo mojej glowy i nie zaglada co sie dzieje tam gdzie lekarz albo nie idzie ze mna a jak chce zobaczyc jak wyglada porod niech sobie youtube wlaczy
