ania_pestka
Fanka BB :)
Mammi ja także staram się nie dźwigać synka, ale są sytuacje że się nie da. Mój synek już chodzi pewnie sam i jest na etapie wdrapywania wszędzie więc woli być samodzielny a nie na rączkach u mamy. Tyle że jak wychodzimy na spacer to musimy pokonać schody i tutaj teraz będę go musiała za rączkę prowadzić i jakoś pokonywać te schody.
A w ogóle to mam dziś kiepski nastrój. Dowiedziałam się, że znajoma poroniła w 11 tygodniu...i tak jakoś mnie to przybiło...pamiętam jak ja w pierwszej ciąży trafiłam na patologie z krwawieniem w 10 tygodniu...no ale trzeba być dobrej myśli.
A w ogóle to mam dziś kiepski nastrój. Dowiedziałam się, że znajoma poroniła w 11 tygodniu...i tak jakoś mnie to przybiło...pamiętam jak ja w pierwszej ciąży trafiłam na patologie z krwawieniem w 10 tygodniu...no ale trzeba być dobrej myśli.

ogólnie nie jest źle, ale czuję się strasznie rozbita

